Zamknij

Kolejny skandal w Marvel Studios. Porażająco niskie stawki dla twórców postaci Marvela

11.08.2021 13:51
Kevin Feige
fot. Invision/Invision/East News

Według najnowszych doniesień Marvel Studios oferuje śmiesznie niskie stawki osobom odpowiedzialnym za stworzenie komiksów, na których bazowali filmowcy.

Filmy Marvela to jedne z najbardziej kasowych produkcji ostatnich lat. Okazuje się, że zarobki studia, gwiazd i producentów nie przekładają się na gaże twórców komiksów Marvel Comics, dzięki którym produkcje superbohaterskie w ogóle powstają. 

Filmy Marvela: absurdalnie niskie wynagrodzenie dla twórców postaci

Nie ucichły echa afery związanej ze Scarlett Johnasson, która postanowiła podać Disneya do sądu za złamanie umowy podpisanej podczas współpracy przy filmie "Black Widow". Naruszenie kontraktu naraziło gwiazdę na straty finansowe, a już pojawił się kolejny finansowy skandal związany z Marvel Studios.

Jak podaje The Hollywood Reporter, twórcy komiksów Marvela, które zostały przeniesione na duży ekran, dostawały zwykle 5 tysięcy dolarów (około 20 tysięcy złotych) i bilet do kina na film bazujący na ich historiach. Problem został unaoczniony w artykule poświęconym temu, jak stosunkowo niewielkie pieniądze zarabiają twórcy komiksów, które są adaptowane na język filmu. Przypomnijmy, że zarobki większości filmów Marvel Studios wynoszą średnio kilkadziesiąt milionów dolarów.

Doniesienia opisał również The Guardian. W artykule poświęconemu sprawie zaznaczono, że studio wpłaca pieniądze tylko tym scenarzystom lub rysownikom, których "praca jest kluczowa" dla danego filmu Marvela. Zwyczajową praktyką studia jest wysyłanie komiksowym twórcom zaproszenia na premierę i czeku na 5 tysięcy dolarów. Kwotę potwierdziły trzy różne źródła.

Według artykułu The Guardian wielu artystów i scenarzystów odpowiedzialnych za wykorzystane w filmach pomysły, postacie, czy historie, nie dostało od Marvela ani centa. Nie zmienia to faktu, że bardzo rzadko zdarza się, iż twórcy podpisują z firmą umowę, ale dotyczy to kilku wybranych artystów, którzy mogą ubiegać się o wynagrodzenie, gdy wykorzystywane są ich postacie lub historie. Oczywiście istnieje szansa, że scenarzysta bądź rysownik zostanie producentem danej produkcji kinowej lub telewizyjnej, co przynosi mu dodatkowe zyski, ale podkreślono, że tego typu transakcje zależą od czynników innych niż obowiązek prawny.

Przytoczone powyżej porozumienia z twórcami są zazwyczaj rodzajem umowy z mocą wsteczną dla tych twórców, którzy wymyślili postacie, zanim Marvel wdrożył jakiekolwiek zasady dotyczące adaptacji postaci. Jeden z pracowników Marvel Comics, który pozostał anonimowy, skomentował sprawę dla The Guardian.

Zaoferowano mi kontrakt, który był na naprawdę okropnych warunkach, ale był ten kontrakt, albo nic. A potem, zamiast go honorować, wysyłają podziękowania i oznajmiają: "Masz trochę pieniędzy, których tak naprawdę nie powinniśmy ci płacić" i to jest tych pięć tysięcy. A ty myślisz sobie, że film zarobił miliard dolarów.

Dziennikarze The Guardian dotarli do wyżej wspomnianej umowy nazwanej "Marvel Special Character Contract", za której pośrednictwem twórcy komiksów mogą formalnie zapytać Marvela, czy jedna z ich postaci kwalifikuje się do dodatkowych wypłat finansowych. W formularzu zgłoszeniowym Marvel wyraźnie zastrzega sobie prawo do poinformowania twórców, że ich postacie mogą nie być wystarczająco oryginalne, aby otrzymać bonus, ostrzegając, że "decyzje są ostateczne" i nie podlegają odwołaniu.

Przedstawiciele Marvela nie chcieli komentować sprawy. Jak potoczy się ta sprawa? Przekonamy się w najbliższym czasie.

RadioZET.pl/The Hollywood Reporter/The Guardian