Zamknij

Helen Mirren ofiarą molestowania seksualnego. Aktorka o problemie dotykającym miliony kobiet

15.04.2021 10:35
Helen Mirren - Złote Globy
fot. Frazer Harrison/Getty AFP/East News

Helen Mirren, słynna brytyjska aktorka, stała się twarzą kampanii przeciwko molestowaniu seksualnemu w miejscach publicznych. W ramach kampanii opowiada także o przykrych sytuacjach z własnej młodości. Mirren była wielokrotnie molestowana przez obcych mężczyzn, gdy szła ulicą czy jechała komunikacją miejską. Teraz chce pomóc zwrócić uwagę na problem, by takie sytuacje nie miały więcej miejsca.

Helen Mirren to uznana brytyjska aktorka, nagrodzona Oscarem za rolę królowej Elżbiety II w filmie „Królowa”. Niedawno rozpoczęła współpracę z marką Loreal w ich projekcie prowadzonym wspólnie z organizacją non-profit Holloback!. Firmy te rozpoczęły kampanię, zwracającą uwagę na problem molestowania seksualnego kobiet w miejscach publicznych. Wedle danych zebranych przez organizacje, ponad 78% kobiet deklaruje, że była obiektem niechcianych zaczepek i nieprzyjemnych komentarzy, a także innych bardziej ekstremalnych objawów molestowania w miejscach publicznych.

Zobacz także

Mężczyzna obnażył się przed trzynastoletnią aktorką 

Helen Mirren wspomina też trudne sytuacje, których doświadczyła w młodości. W ostatniej rozmowie z dziennikiem Daily Mail, Mirren wspomniała sytuację, która przytrafiła się jej, gdy miała zaledwie 13 lat. Aktorka zdradziła, że podczas podróży pociągiem jakiś mężczyzna obnażył się przed nią.

„To było okropne. Oni to robią dlatego, że młode dziewczyny są bezbronne. Chodzi o poczucie władzy i kontroli”.

Aktorka wspomina, że podobne sytuacje były na porządku dziennym.

„Niechciane zaczepki na ulicy, mężczyźni, którzy mnie śledzili, bycie traktowanym jak przedmiot. Mężczyźni obnażający się przede mną - bywały ekstremalne sytuacje. W pewnym okresie ten ostatni proceder dział się co najmniej raz w miesiącu”.

Mirren była przerażona także faktem, że podobne sytuacje przydarzyły się wszystkim znanym jej kobietom, a jeszcze bardziej tym, że nikt o tym otwarcie nie mówił. Aktorka uważa, że największym problemem jest niepodejmowanie tego tematu w debacie publicznej. Zwraca uwagę, że ten brak dyskusji na temat karygodności takich zachowań, źle wpływał na jej własne samopoczucie. Brak nagany dla tego rodzaju sytuacji, sprawił, że zaczęła czuć się gorzej sama ze sobą i przez to stała się odizolowana. 

„Kiedy robiłam się starsza, byłam też coraz bardziej wkurzona, bo nic się nie zmieniło. I nadal jestem wk***iona, że moja zdolność do zwyczajnego bycia sobą w miejscach publicznych została stłumiona. Pamiętam, że gdy miałam dwadzieścia lat, wielokrotnie wolałam siedzieć sama w hotelu z książką, niż wyjść z przyjaciółmi na miasto, w celu uniknięcia takich zaczepek i sytuacji”.

Helen Mirren zaangażowała się w akcję społeczną przeciwko molestowaniu

Mirren podkreśla, że dzielenie się tymi historiami i doświadczeniami oraz cała kampania L'Oréal Paris' Stand Up Against Street Harassment (Kampania przeciwko molestowaniu na ulicy), ma na celu zwrócenie uwagi na problem, którego „mężczyźni historycznie nigdy nie zrozumieli”. Nie rozumieją, jak czuje się kobieta, gdy staje się obiektem tego rodzaju uwag i zachowania, bo sami nie doświadczyli tego rodzaju zachowań w stosunku do siebie.

Aktorka uważa, że podejmowanie tego tematu publicznie jest niezwykle ważne dla wprowadzenia zmiany w sposobie myślenia. W wywiadzie dla Vogue z 2018 roku, cytowanym przez Daily Mail, pojawia się zdanie:

„Wydawało mi się, że to jest coś, co robią mężczyźni, jacy mężczyźni są. Nigdy nie kwestionowałam tego czy powinnam jakoś zareagować i czy powinnam stanąć naprzeciw takiemu traktowaniu. Po prostu czułam się jak kawałek mięsa bez żadnej wartości. To działo się tu, to działo się tam. Szłaś na randkę z facetem i to działo się ponownie”.

Aktorka liczy na to, że mówiąc publicznie na temat tych doświadczeń, może doprowadzić do realnej zmiany. Poprzez zwrócenie uwagi na sposób, w jaki te "niewinne zaczepki" – jak wielu je określa – zostają odebrane przez osoby, do których są kierowane.

"Naszą misją jest uczenie, jak powinniśmy reagować, gdy jesteśmy świadkami molestowania w przestrzeni publicznej. Podejmowanie odpowiednich działań jest naszym wspólnym obowiązkiem. Bo im więcej ludzi w takiej sytuacji odwraca wzrok, tym więcej przestępców myśli, że może bezkarnie robić to dalej" - podkreśliła aktorka.

W jednym z niedawnych postów aktorki na jej profilu na Instagramie, pojawiło się bezpośrednie nawiązanie do kampanii i jej pomysłu, jak zmienić sposób postępowania i jak zwracać uwagę innym w miejscach publicznych. Wedle Holloback! jest pięć metod na zatrzymanie molestowania na ulicy, tzw. 5D - Odwrocić uwagę (Distract), Opóźnić (Delay), Dokumentować (Document), Oddelegować (Delegate) i wejść w bezpośrednią konfrontację (Direct). 

Chcesz być na bieżąco? Dołącz do grupy "Filmy i seriale - newsy i dyskusje fanów" na Facebooku.

Czytaj także: Helen Mirren w sequelu „Shazama”. W kogo się wcieli?

RadioZet.pl/DailyMaily/Interia.pl