Zamknij

ISIS groziło śmiercią aktorom filmu Netflixa. Poszło o produkcję „Mosul“

21.01.2021 13:08
"Mosul" - kadr z filmu
fot. materiały prasowe Netflix

ISIS zagroziło śmiercią aktorom produkcji Netflixa „Mosul“. Członkowie obsady mieli otrzymywać pogróżki na prywatnych kontach w mediach społecznościowych. Wszystko za sprawą tematyki filmu, w której bohaterowie otwarcie walczą z organizacją terrorystyczną.

ISIS groziło aktorom filmu Netflixa „Mosul”. Produkcja w reżyserii Matthew Michaela Carnahana i wyprodukowana przez Antony’ego i Joe Russo, twórców największych hitów Marvela, z „Avengers: Koniec gry” na czele, opowiada bowiem o młodym policjancie, uratowanym przez grupę irackich bojowników. Mężczyzna dołącza następnie do specjalnej grupy, która ma na celu walkę z ISIS w dotkniętym wojną mieście Mosul.

Historia przedstawiona w „Mosul” oparta jest na prawdziwych wydarzeniach, a aktor Suhail Dabbach wciela się w postać majora Jasema, szefa specjalnego oddziału. To właśnie Dabbach miał stać się celem bojówek ISIS.

Jak podają dziennikarze amerykańskiego magazynu Deadline, Dabbach wyznał, że po zamieszczeniu informacji o premierze filmu, jego konta w mediach społecznościowych zalała fala nagrań i wiadomości prywatnych z pogróżkami. Aktor przyznał, że jego skrzynki zapełniły się wiadomościami o niecenzuralnej treści i zawierającymi groźby karalne. Nękający go ludzie zdradzili, że wiedzą gdzie mężczyzna mieszka i pracuje, i że czyhają na jego życie.

"Każdego dnia dotykaj głowy, aby upewnić się, że nadal jest przytwierdzona do karku" – miała brzmieć jedna z wiadomości przekazanych mężczyźnie za pomocą social mediów.

Adam Bessa, wcielający się w postać uratowanego policjanta również relacjonował, że jego konta na Instagramie i WhatsAppie stały się celem ataku.

Zobacz także

ISIS groziło aktorom filmu „Mosul”. Reakcja Netflixa

Włodarze Netflixa szybko zareagowali na pogróżki, zwiększając ochronę wokół aktorów. Ta obecna była także na planie produkcji. 

Anthony Russo zdradził, że ekipa od początku zdawała sobie sprawę z potencjalnego niebezpieczeństwa przy tworzeniu filmu o takiej tematyce.

„Wiedzieliśmy, że film jest prowokacyjny i potencjalnie niebezpieczny dla wszystkich zaangażowanych w projekt. Podjęliśmy najwyższe środki bezpieczeństwa, jakie mogliśmy wymyślić”.

Jednym z nich była ograniczona dystrybucja scenariuszy oraz ich odpowiednia redakcja. Materiały nie zawierały żadnych bezpośrednich wzmianek o ISIS. Produkcja realizowana była też pod kryptonimem. Russo zdradził, że podobny proces przechodzili podczas prac nad filmami Marvela, które również owiane są odpowiednią aurą tajemnicy.

„No i wynajęliśmy najlepszą możliwą ochronę. Choć wiedzieliśmy, że to niebezpieczne, uważamy, że realizacja "Mosulu" warta była ryzyka” – stwierdził Anthony Russo w rozmowie z dziennikarzem Deadline.

Joe Russo dodał, że sprawa anonimowych pogróżek została bardzo profesjonalnie potraktowana przez Netflix oraz zespół do spraw bezpieczeństwa, który chronił ekipę filmową w trakcie zdjęć oraz po premierze filmu. 

Zobacz także

Gdy dziennikarz Deadline zapytał, czy szefowie platformy zweryfikowali, czy groźby faktycznie pochodziły od przedstawicieli ISIS, czy kogoś kto podszywał się pod członków organizacji, producenci odmówili komentarza.

"Powiem tylko, że potraktowaliśmy to bardzo poważnie" – skwitował Anthony Russo.

Chcesz być na bieżąco? Dołącz do grupy "Filmy i seriale - newsy i dyskusje fanów" na Facebooku.

„Mosul” – zwiastun

Film „Mosul” dostępny jest na platformie streamigowej Netflix od października 2020 roku. Wedle danych platformy produkcja cieszyła się duży zainteresowaniem w Europie i na Bliskim Wschodzie. Film reklamowany był następującym zwiastunem: 

Czytaj także: „Prime Time” – zwiastun polskiego thrillera zakwalifikowanego na Sundance Film Festival 

Radiozet.pl/Deadline/Onet/Variety