Zamknij

Jake Gyllenhaal o scenach z Jennifer Aniston w filmie "Życiowe rozterki": "To była tortura"

07.10.2021 13:09
Jennifer Aniston i Jack Gyllenhaal
fot. Fox Searchlight/Courtesy Everett Collection

Jake Gyllenhall wrócił pamięcią na plan filmu "Życiowe rozterki", w którym partnerowała mu Jennifer Aniston. Aktor wyznał, że ich zbliżenia miłosne były dla niego torturą. Co takiego się wydarzyło?

Jake Gyllenhaal o scenach z Jennifer Aniston w filmie "Życiowe rozterki", który miał premierę w 2002 roku. W ostatnim czasie aktor był gościem w programie "The Howard Stern Show", gdzie opowiedział o scenach miłosnych z Aniston. Jego słowa odbiły się szerokim echem.

Zobacz także:  "Cyrano": oto zwiastun musicalu o najpiękniejszej historii miłosnej w dziejach [WIDEO]

Jake Gyllenhaal o scenach z Jennifer Aniston w filmie "Życiowe rozterki": "To była tortura"

Jake Gyllenhaal wziął udział w programie "The Howard Stern Show", gdzie sięgnął pamięcią do pracy na planie "Życiowe rozterki". Okazuje się, że sceny miłosne z Jennifer Aniston były dla niego wielkim wyzwaniem. Wszystko dlatego, że aktor był wówczas zakochany w Jennifer. Gwiazda "Przyjaciół" wcieliła się mężatkę Justine, która nawiązuje romans z młodszym od siebie chłopakiem. Poniżej można zobaczyć zwiastun.

Aktor zdradził, że praca na planie nie była łatwa, a sceny miłosne były niezręczne do nakręcenia. Tym bardziej że każdą z nich obserwował duży zespół z ekipy filmowej.

To jest niezręczne, nie ma w tym nic ekscytującego. Na planie przebywa wtedy trzydzieści, może pięćdziesiąt osób, które cię obserwują. Nie podnieca mnie taka perspektywa. Wszystko to jest dziwnie mechaniczne, zaprojektowane w taki sposób, by dobrze wyglądało na ekranie. Można to porównać do scen walki, które także mają określoną choreografię 

-powiedział aktor

Co więcej, aktor zdradził, że na planie filmu "Życiowe rozterki" targały nim sprzeczne emocje.

To były tortury, chociaż pod pewnymi względami było naprawdę miło. Odczuwałem wtedy skrajne emocje. Z tego względu współpraca z Jennifer nie była dla mnie łatwa. Podziwiałem ją, ale nie ze względu na 'Przyjaciół', których nie jestem wielkim fanem. Najbardziej pociągająca jest jej osobowość

-dodał

Jennifer Aniston jeszcze nie odniosła się do słów kolegi z planu.

Zobacz takżeNetflix: jak usunąć film z listy "oglądaj dalej" na telewizorze [INSTRUKCJA]

RadioZET.pl/Pomponik.pl