Zamknij

Tom Hardy to nowy James Bond? To on ma zastąpić Daniela Craiga

20.09.2020 16:08
Tom Hardy
fot. John Rainford/SIPA/SIPA/East News

Tom Hardy to nowy James Bond? Od dłuższego czasu wiadomo, że "No Time to Die" będzie ostatnim filmem Daniela Craiga. Od momentu oficjalnego ogłoszenia tej informacji trwają spekulacje, kto miałby Craiga zastąpić. Były już doniesienia o tym, że po raz pierwszy agenta 007 zagra czarnoskóry aktor. Sugerowano też, że być może będziemy oglądać przygody agentki z licencją na zabijanie, bo główną rolę zagra kobieta. Z najnowszych wieści wynika, że Jamesa Bonda zostanie Tom Hardy.

Tom Hardy nowym odtwórcą roli Jamesa Bonda? Tak wynika z najnowszych doniesień. "Nie czas umierać", czyli "No Time to Die" ma mieć swoją premierę w listopadzie 2020 (choć termin był przekładany - m.in. ze względu na koronawirusa). Będzie to już 25. odsłona filmu o przygodach słynnego agenta 007. Od dawna już wiadomo, że będzie to ostatnia część z udziałem Daniela Craiga. Aktor ten zagrał (włącznie z najnowszą częścią) w pięciu filmach o Bondzie. O jedną mniej niż Sean Connery i o 2 mniej niż rekordzista - Roger Moore.

Ale kto go zastąpi? To pytanie pojawia się już od momentu, kiedy stało się jasne, że Craig się z rolą żegna. Były już doniesienia o tym, że po raz pierwszy agenta 007 zagra czarnoskóry aktor. Sugerowano też, że być może będziemy oglądać przygody agentki z licencją na zabijanie, bo główną rolę dostanie kobieta. Jednak z najnowszych wieści wynika, że Jamesa Bonda zostanie Tom Hardy.

Tom Hardy jako nowy James Bond?

Jak zdradził dziennikarz serwisu The Vulcan Reporter, producenci już wybrali nowego odtwórcę Jamesa Bonda. Ma nim być... Tom Hardy. Jak sugeruje Emre Kaya, decyzja zapadła już dawno i ogłoszenie następcy Craiga miało nastąpić jeszcze w listopadzie ubiegłego roku. Nie doszło do tego ze względu na pandemię. Kaya spekuluje, że w  2020 może być tak samo. Jego zdaniem, oficjalne ogłoszenie nastąpi nie wcześniej niż na początku 2021 roku.

Przypomnijmy, że kilka tygodni temu media obiegła wieść o tym, że swojego odtwórcę roli Jamesa Bonda wybrała sztuczna inteligencja. Zwycięzcą został Henry Cavill, czyli "Wiedźmin" z serialu Netflix. Okazuje się jednak - zgodnie z informacjami The Vilcan Reporter - że producenci widzieli tę rolę inaczej. Czy te informacje się potwierdzą? Na to przyjdzie nam jeszcze poczekać.

A co wiemy o nadchodzącej części Bonda? Nieszczególnie wiele. Poza Craigiem w filmie pojawią się: Ralph Fiennes jako M i Ben Whishaw w roli Q. Do tego Naomie Harris jako Eve Moneypenny i Léa Seydoux jako Dr Madeleine Swann. Będzie też Rami Malek jako przeciwnik Bonda.

RadioZET.pl/The Vulcan Reporter/AS