Zamknij

Reżyser oryginalnego "Kosmicznego meczu" skrytykował drugą część fimu: "LeBron to nie Michael"

22.07.2021 09:29
Kosmiczny mecz: Nowa era - LeBron James - kadr z filmu
fot. Album Online/East News

Film "Kosmiczny mecz: Nowa era" nie przypadł do gustu reżyserowi oryginalnej produkcji. Joe Pytka wyraził swoje niezadowolenie nad sequelem.

Do kin trafił film "Kosmiczny mecz: Nowa era" - kontynuacja oryginalnej produkcji, która powstała w 1996 roku. Joe Pytka - reżyser filmu z Michaelem Jordanem w roli głównej, został poproszony o ocenę sequela. Nie krył swojego zniesmaczenia tytułem stworzonym przez Malcolma D. Lee.

"Kosmiczny mecz: Nowa era" - Joe Pytka krytykuje film

Sentyment do lat 90. to zjawisko, które od jakiegoś czasu napędza wiele nowych filmów i seriali. "Kosmiczny mecz: Nowa era" jest tego najlepszym przykładem. Po 25 latach postanowiono powołać do życia kontynuację filmu, który jest kultowy, ale raczej nikt nie oczekiwał jego ciągu dalszego.

Wytwórnia Warner Bros. podjęła jednak decyzję o stworzeniu filmu i przynajmniej z finansowego punktu widzenia, była ona słuszna. Nowy "Kosmiczny mecz" pobił pandemiczny rekord box office, chociaż średnia ocen krytyków w serwisie Rotten Tomatoes to zaledwie 31% opinii pozytywnych, co czyni produkcję "nieświeżą". Z tego typu oceną najwyraźniej zgadza się Joe Pytka - twórca oryginalnego "Kosmicznego meczu", który nie zostawił na nowej wersji suchej nitki.

Filmowiec został poproszony przez portal TMZ o opinię na temat produkcji Malcolma D. Lee. Co powiedział Pytka?

"Kosmiczny mecz" powstał w 1996 roku, Michael Jordan był nie tylko najlepszym koszykarzem… był największą gwiazdą na świecie. Prawda jest taka, że LeBron to nie Michael. (...) Ten film jest jak jeden z tych puszystych pluszaków, które kupujesz w sklepie z pamiątkami na lotnisku, do którego zabierasz dziecko, gdy podróż służbowa się przeciąga.

Pytka nie neguje osiągnięć sportowych Jamesa, ale zwraca uwagę na obiektywny fakt - w latach 90. Jordan był rozpoznawalny nawet wśród osób nieinteresujących się koszykówką. LeBron James nie ma takiego statusu jak legendarny sześciokrotny mistrz NBA. Poza tym filmowiec zauważył, że jego film był mimo wszystko bardziej osadzony w rzeczywistości, niż druga część. W oryginalnym "Kosmicznym meczu" punktem wyjścia była emerytura Jordana. W nowej wersji fabuła jest całkowicie fikcyjna.

Reżyserowi nie podobała się też gra aktorska koszykarzy. Według niego Charles Barkley i Muggsy Bogues wykazali się prawdziwym talentem komediowym, który podbijał tylko występ Billa Murraya. Zdaniem Pytki Anthony Davis i Damian Lillard nie zrobili w "Nowym pokoleniu" niczego spektakularnego. Nie podobała mu się też ścieżka muzyczna i to, w jaki sposób przedstawiony został Królik Bugs.

Swój krytyczny wywód podsumował, stwierdzając, że film jest niezwykle chaotyczny i niesamowicie nudny. Pytka nie mógł obejrzeć go do końca za pierwszym podejściem. Udało mu się to dopiero za piątym razem.

"Kosmiczny mecz: Nowa era" - o czym jest film?

Film trafił do kin i na platformę HBO Max 16 lipca 2021 roku. W nowej produkcji LeBron James i jego syn chcą wejść do branży gier wideo. Zły algorytm wysyła ich jednak do animowanego świata pełnego bohaterów ze "Zwariowanych melodii". By wrócić do domu, James musi wziąć animki pod swoje skrzydła, by pokonać przeciwną drużynę w kosmicznym meczu koszykówki. W rolach głównych wystąpili Don Cheadle, Khris Davis, Sonequa Martin-Green, Cedric Joe, Jeff Bergman, Eric Bauza i Zendaya.

Chcesz być na bieżąco? Dołącz do grupy "Filmy i seriale - newsy i dyskusje fanów" na Facebooku
RadioZET.pl/