Zamknij

Koty: najgorszym filmem roku? Fatalne recenzje: „Są udręką dla oczu oraz, a jakże, uszu”

Sylwia Bagińska
20.12.2019 12:49
"Koty"
fot. YouTube.com/CatsMovie

„Koty” w reżyserii Toma Hoopera  swoją premier miały 18 grudnia 2019 roku. Jak się okazuje, produkcja nie przypadła do gustu także krytykom filmowym.

Koty: najgorszym filmem roku?

„Koty” to ekranizacja słynnego musicialu Anrew Lloyd Webbera o tym samym tytule. Pierwszy zwiastun filmu „Koty” nie przypadł do gustu internautów.

Twórcy „Kotów” zapewnili wtedy, że była to początkowa wersja obrazu, a efekt będzie dopracowany. Jak się okazuje, film nadal walczy o tytuł najgorszej produkcji roku.

Zobacz także: Gwiazda Klanu przeżyła śmierć kliniczną. "Mogłabym się nigdy nie obudzić"

18 grudnia film „Koty” miał swoją światową premierę. Krytykom nie spodobała się produkcja – świadczą o tym ich oceny i recenzje.

Jak podaje portal Gry online, w serwisie Metacritic film „Koty” ma 31/100 z 35 recenzji. Według informacji Rotten Tomatoes 17% dziennikarzy wystawiło pozytywną ocenę.

Film „Koty” jest także krytykowany w recenzjach krytyków filmowych, którzy nie potrafili wskazać żadnego pozytywnego elementu produkcji.

To niesamowite, co Adult Swim potrafi zrobić z budżetem na poziomie 100 milionów dolarów. Nie wiedziałem, że Tom Hooper jest w stanie stworzyć surrealistyczny koszmar, który mógłby rywalizować z Jodorowskim, wprawiłby w zakłopotanie Davida Lyncha i nawet mrocznego boga Cthulhu zmusiłby do wydania zachwyconego i upiornego skrzeku „nehehehehehe” – recenzuje dziennikarz „New York Times”

Zobacz także: Paweł Małaszyński trafił do szpitala. Zasłabł podczas spektaklu

Ta dziwacznie tandetna interpretacja Toma Hoopera, reżysera „Jak zostać królem”, wydaje się przeznaczona do zostania jednym z tych rzadkich ambarasów, które są skazą na życiorysach wielkich aktorów (biedny Idris Elba, i tak już oszpecony jako nikczemny Macavity) i niszczą kariery wschodzących gwiazd (na przykład baleriny Franceski Hayward, której Victoria z szerokimi oczami i otwartymi ustami nie zmienia wyrazu twarzy przez cały film). Od pierwszej sceny […] do ostatniej, „Koty” są udręką dla oczu oraz, a jakże, uszu – napisał jeden z autorów serwisu Variety.

Z radością informuję, że „Koty” są wszystkim, na co liczyliście, a nawet czymś więcej: hipnotyzująco szkaradną porażką, która sprawia, że czujesz się, jakby pasożyt pożerał ci mózg. Seans tak stresujący dla widza, że naprawdę wywołuje migrenę – tak opisał „Koty” dziennik „The Daily Telegraph”.

Zagłosuj

Pójdziecie do kina na "Koty"?

Liczba głosów:

RadioZET.pl/SB