Zamknij

"Luca" to najpiękniejszy film, jaki obejrzycie tego lata. Recenzujemy nową animację Pixara

17.06.2021 19:07
"Luca" to najpiękniejszy film, jaki obejrzycie tego lata. Recenzujemy nową animację Pixara
fot. materiały prasowe Disney

"Luca" to najnowsza animacja studia Pixar, za której reżyserię odpowiada Enrico Casarosa. Czym film wart jest uwagi? My już widzieliśmy i oceniamy.

Studio, które dało światu tak piękne produkcje jak "Coco", "W głowie się nie mieści" i kultowe "Toy Story" postanowiło zabrać nas w wakacyjną podróż, która sprawi, że tegoroczne wakacje rozpoczną się doprawdy wspaniale. "Luca" to najnowsza animacja Pixara, która udowadnia, że filmy tego typu są idealnym wyborem dla odbiorców w każdym wieku.

"Luca" - recenzja nowej animacji Pixara

Na wstępie zaznaczę, że do niedawna nie byłam szczególną fanką animacji. Kilka z nich (jak wspomniane wcześniej "Coco") zachwyciło mnie, jednak wciąż nie skłoniło do częstszego sięgania po tego typu produkcje. A potem obejrzałam "Lucę" i... absolutnie się zakochałam

materiały prasowe Disney
fot. materiały prasowe Disney

Enrico Casarosa przedstawił nam na pozór prostą historię - żyjący w podwodnym świecie stworek imieniem Luca marzy o poznaniu "niebezpiecznego" świata ludzi, jednak tłamszony przez nadopiekuńczych rodziców ledwie wynurza nosek z domu. Pozostają mu tylko rzucane mimochodem opowieści niepoprawnej babuszki i snucie marzeń o dalekich podróżach i wielkich przygodach. Wszystko zmienia się, gdy na swojej drodze spotyka niepokornego Alberta, z którym z miejsca się zaprzyjaźnia.

Alberto pokazuje Luce świat, który dotąd był dla niego nieosiągalny. Chłopcy, choć tak od siebie różni, szybko odnajdują wspólny język i planują podróż do ludzkiego miasta, by zdobyć wyśnioną Vespę. Gdy docierają na miejsce, poznają chłopczycę imieniem Giulia i postanawiają wziąć udział w dorocznym konkursie organizowanym przez mieszkańców. Jest jednak pewien problem... muszą ukrywać swoją tożsamość, bowiem istoty ludzkie postrzegają ich rasę jako niebezpieczne potwory, które należy zgładzić.

Prawdę mówiąc trudno ocenić, co jest największą siłą "Luci". Gra tu bowiem wszystko - bohaterowie są przesympatyczni i dosłownie błyszczą na ekranie zarówno grupowo, jak i indywidualnie. Każdy ma wyraźnie zarysowaną osobowość i w każdym z nich możemy odnaleźć cząstkę siebie. Czy jest to poczciwy i ciekawy świata Luca, jego troskliwi rodzice, zadziorna Giulia, lekkoduch Alberto, czy przesympatyczna babcia - każdy ma do zaoferowania coś innego i każdy kradnie cząstkę naszego serca. Na pochwałę zasługuje również świetny włoski klimat i wprost fenomenalna ścieżka dźwiękowa, która - gwarantuję - będzie królowała na waszej wakacyjnej playliście. 

Reżyser umiejętnie wyważył tony filmu, dzięki czemu "Luca" wywoła u was salwy śmiechu, a także łzy wzruszenia. Humor sytuacyjny zawsze trafia w punkt i prezentuje naprawdę wysoki poziom. Na szczególną pochwałę zasługuje jednak przesłanie, które oferuje nam animacja. "Luca" to bowiem nie tylko opowieść o podążaniu za naszymi marzeniami, stawianiu czoła lękom i wątpliwościom ("Silencio Bruno" na stałe zagości w waszym słowniku), ale przede wszystkim o akceptowaniu odmienności, choćby nie wiadomo jak nas przerażała. Jeśli zatem zastanawiacie się jeszcze, czy wybrać się do kina, nie wahajcie się ani chwili dłużej i kupujcie bilety! "Luca" zagości na naszych ekranach już w piątek 18 czerwca 2021 roku.

Ocena: 10/10

Chcesz być na bieżąco? Dołącz do grupy "Filmy i seriale - newsy i dyskusje fanów" na Facebooku.