Zamknij

Mam Talent 12: skandal w programie. Uczestnik oskarża producentów

Maciej Friedrich
25.11.2019 09:58
Mam Talent 12: skandal w programie. Uczestnik oskarża producentów
fot. Artur Zawadzki/REPORTER /EAST NEWS

W półfinale „Mam Talent” doszło do głośnego skandalu. Jeden z uczestników, Tomasz „Baranek” Baran, został nazwany przez Agnieszkę Chylińską „palantem”. Mężczyzna wydał oświadczenie, w którym nie szczędzi ostrych słów i oskarżeń.

Skandal w Mam Talent. Agnieszka Chylińska nazwała uczestnika „palantem”

Mam talent” to program, który przyzwyczaił widzów do często bardzo oryginalnych występów, ale nie do wielkich skandali. Tymczasem w ostatnim odcinku półfinałowym miała miejsce sytuacja, która odbiła się w mediach głośnym echem. Podczas występu Tomasza „Baranka” Barana mikrofon uczestnika, który był mu niezbędny to zaangażowania w zabawę Agnieszki Chylińskiej, odmówił posłuszeństwa. Tomasz nie krył swojej irytacji zaistniałą sytuacją. Czekałem, aż ogarniecie tłumacza, żeby cała Polska słyszała, co powiedziałem. To nie było do końca miłe. Ogólnie o całej otoczce, o was – powiedział do mikrofonu Marcina Prokopa. Jego zachowanie skrytykowała Agnieszka Chylińska. Mnie jako jurorowi jest przykro, że wzięliśmy Ciebie do półfinału, a ty zachowujesz się jak palant – skwitowała zachowanie Barana. Słowa wokalistki wywołały w sieci prawdziwą burzę, a do całego zdarzenia w mediach społecznościowych odniósł się sam „Baranek”.

 Mam Talent 2019 - FINAŁ: kiedy się odbędzie, gdzie i o której oglądać finał 12. sezonu?

Mam Talent: skandal w programie. Ostre oświadczenie uczestnika

Na profilu Tomasza Barana na Facebooku pojawiło się oświadczenie, w którym uczestnik „Mam Talent” odnosi się do wydarzeń z półfinału. Mężczyzna oskarża producentów programu o wyrzucenie go ze studia i agresywne zachowanie ochroniarzy za kulisami. Podkreślił jednak, że nie ma pretensji do Agnieszki Chylińskiej. Co do Agnieszki. To nawet nie mam do niej pretensji. Na początku byłem w szoku, czemu mówi do mnie palant. Ale zrozumiałem, że to nie były tylko jej słowa i ktoś jej powiedział do słuchawki [...] Jednak po programie zaprosili mnie do „pokoju zwierzeń” i zrobili mi taki raban, że poczułem się jak pionek w tej całej grze, jeden z elementów, które można zdeptać. Nie będę  pisać w szczegółach, ale w skrócie „ukradli” mi moją kartę SD z kamery , ponieważ chciałem mieć dowód, że mnie jada jak po psie. No ale 3 ochroniarzy tam było zawinęli mi kamerę ,wyje*** mnie stamtąd i pogrozili,  że mogę mieć problemy przez to, że nagrywałem. A ja chciałem tylko móc się bronic przed nimi w razie czego i mieć dowód. A teraz mogą wykorzystać te nagrywki przeciwko mnie – czytamy w poście. Barański zapowiedział, że więcej szczegółów wyjawi w zbliżającym się wywiadzie. Wydaje się więc, że to nie koniec afery w „Mam Talent”. 

Mam Talent: Skandal w programie? Fani krytykują: „Niesmaczne, wręcz nieprzyzwoite”

ezembed

RadioZET.pl/MF