Zamknij

Martha De Laurentiis nie żyje. Twórczyni "Hannibala" i "Czerwonego smoka" miała 67 lat

06.12.2021 10:09
Martha De Laurentiis
fot. Alexei Danichev/SPUTNIK Russia/East News

Zmarła Martha De Laurentiis - producentka filmowa, która miała na swoim koncie między innymi thriller "Hannibal" i "Czerwony smok". Odeszła w wieku 67 lat. Co było przyczyną śmierci?

4 grudnia 2021 roku zmarła Martha De Laurentiis - producentka filmowa, pracująca przy wielu znanych tytułach. Miała 67 lat.

Martha De Laurentiis nie żyje

O śmierci De Laurentiis poinformował portal Deadline. Zgon producentki potwierdziła jej córka, Dina De Laurentiis.

Moja matka była ciepłą, hojną, optymistyczną duszą – mój ojciec zawsze nazywał ją "swoim słońcem", jak i zaciekłą obrończynią. Wspaniała żona, matka i babcia oraz przyjaciółka, która miała wpływ na tak wiele osób. Była także opiekunką i obrończynią kreatywnych ludzi w filmie i telewizji, które kochała. Na pierwszym miejscu stawiała rodzinę, ale każdego ranka wstawała z pasją, by kontynuować dziedzictwo mojego ojca i tworzyć własne. Jej dobroć, inteligencja i wdzięk będą nadal nas inspirować.

Przyczyną śmierci De Laurentiis był nowotwór złośliwy, na którego chorowała od jakiegoś czasu.

Martha De Laurentiis urodziła się 10 czerwca 1954 roku jako Martha Schumacher. Wśród produkcji, nad którymi pracowała, znalazły się thrillery "Incydent", "U-571" oraz jej dwa najbardziej znane filmy - "Czerwony smok" i "Hannibal. Po drugiej stronie maski". Były to kontynuacje oscarowego "Milczenia owiec" z Anthonym Hopkinsem w roli głównej, które poszerzały mroczny świat powołany do życia przez pisarza, Thomasa Harrisa.

Przygoda De Laurentiis ze spuścizną Harrisa nie skończyła się na kinie. Pracowała również nad serialem "Hannibal", którego twórcą jest Bryan Fuller. Filmowiec również skomentował śmierć De Laurentiis w rozmowie z Deadline.

Spotkałem Marthę DeLaurentiis 10 lat temu. Kiedy wyznałem jej miłość do Hannibala Lectera, kanibala psychiatry, przywitała mnie w swoim domu i nakarmiła doskonale przyrządzonym makaronem z białymi truflami. Piszę teraz, aby wyznać moją miłość i głęboki podziw dla Marty, utalentowanej producentki. Przez dziesięciolecia kręcenia filmów w terenie, w okopach, wypracowała charakterystyczny styl. Elegancki, gustowny, elegancki, pełen szacunku i obecności. Zawsze pozytywnie i zawsze razem. Przeczytała każdy szkic każdego scenariusza, była na planie przy każdej okazji. Zapewniała najlepszy rodzaj wsparcia, jaki można sobie wyobrazić. Martha z całych sił wspierała osoby opowiadające historie, każdego artystę, każdego rzemieślnika. Traktowała nas wszystkich jak rodzinę. Martha DeLaurentiis była i zawsze będzie naszą Matriarchą.

Fuller zamieścił też post na Isntagramie, w którym uhonorował De Laurentiis.

Co za niesamowita kobieta. Martha De Laurentiis zostawiła nas przedwcześnie dziś rano, odchodząc w pokoju w otoczeniu rodziny. Niech żyje Martha i jej wspaniałe dziedzictwo.

W 1980 roku De Laurentiis i producent Dino De Laurentiis założyli własną firmę produkcyjną. Pobrali się 10 lat później. Filmowiec odszedł w 2010 roku. Mieli dwie córki - Carolinę i Dinę. Ostatnimi produkcjami, nad którymi pracowała De Laurentiis były dramat "Arktyka" z 2018 roku oraz nadchodzący horror "Podpalaczka" - reboot adaptacji powieści Stephena Kinga z 1984 roku, będący pierwszym filmem w karierze producentki.

RadioZET.pl/Deadline/Instagram