Zamknij

Najnowsze polskie komedie, które rozbawią cię do łez

28.12.2020 12:41
Młoda para siedzi na kanapie z kawą w ręku i ogłada polską komedię
fot. Shutterstock

Najnowsze polskie komedie muszą sięgnąć wysoko zawieszonej poprzeczki  przez swoich kultowych poprzedników. Wygląda jednak na to, że „humor w narodzie nie ginie”, a polskie filmy komediowe mają się naprawdę nieźle!

Najnowsze polskie komedie w niczym nie ustępują swoim hollywoodzkim odpowiednikom. Charakteryzuje je cięty humor, świetne kreacje aktorskie i produkcja wysokiej jakości. Oczywiście, spośród wielu powstających każdego roku polskich filmów komediowych, znajdują się takie, które szczególnie wyróżniają się na tle reszty. To pewnie te tytuły z czasem wejdą do kanonu kultowych polskich filmów komediowych, do których chętnie wracamy i które za każdym razem tak samo nas bawią. Sprawdźcie, jakie nowe polskie komedie znalazły się w naszym rankingu!

Polskie komedie filmowe

Dobra komedia ma spełniać przede wszystkim jedno zadanie: rozbawić widza i poprawić mu humor. O niektórych filmach komediowych zapominamy właściwie od razu po obejrzeniu. Inne, te, które później najczęściej zyskują miano kultowych klasyków, zapadają nam w pamięć na dłużej. Chętnie do nich wracamy, a każdy seans bawi nas tak samo mocno. Wiele z wypowiadanych w tych filmach kwestii wchodzi zaś do naszego codziennego słownika. To dzięki temu jeszcze bardziej przedłużamy ich życie, na długo po tym, jak zejdą z kinowych afiszy.

Jakie są najlepsze polskie komedie?

Gdy zastanawiamy się, która polska komedia jest najzabawniejsza, na myśl przychodzą nam przede wszystkim klasyki. Niektórzy bez wahania wybiorą „Rejs”, innych do łez bawią „Sami swoi”. Jeszcze inni Polacy bez zastanowienia postawią na „Misia”. Młodsze pokolenia wybiorą pewnie któryś z filmów, który wyreżyserował Olaf Lubaszenko” – „Chłopaki nie płaczą”, „Poranek kojota” czy „E=mc2”. Nic więc dziwnego, że twórcy, którzy odpowiedzialni są za najnowsze polskie komedie, mają wysoko zawieszoną poprzeczkę. Filmowym nowościom trudno bowiem dorównać do ukochanych klasyków. A przecież w tym samym czasie do Polski napływają coraz to nowe amerykańskie komedie czy filmy wyprodukowane w innych europejskich krajach, które zdobywają i u nas rzesze oddanych fanów.

Śmieszne polskie komedie wróciły do łask

Na szczęście, wygląda na to, że „humor w narodzie nie ginie”. Po latach dominacji w rodzimych kinach produkcji, które znalazły swoje „zaszczytne” miejsce w rankingu najgorsze polskie komedie, teraz znowu mamy się czym chwalić!

Nasza lista to ranking najnowszych komedii polskiej produkcji, które są rzeczywiście zabawne. Niektóre oczarują was wątkami romantycznymi, a inne świetną grą aktorską. Łączy je jedno: każda to gwarancja poprawy humoru i świetnej rozrywki na zimowy wieczór!

Najnowsze polskie komedie – ranking Top 10

Oto propozycje najnowszych polskich komedii, które są gwarantem udanego wieczoru! 

1. „Mayday” (2020)

„Mayday” to komedia w gwiazdorskiej obsadzie. Głównym bohaterem filmu jest Janek (w tej roli Piotr Adamczyk), który skrywa wielki sekret. Okazuje się, że mężczyzna... prowadzi podwójne życie. Jest zarówno mężem Basi (Anna Dereszowska), z którą mieszka w Warszawie, a także... mężem Marysi (Weronika Książkiewicz), z którą dzieli elegancką willę na obrzeżach miasta.

Dotychczas Jankowi udawało się ukrywać przed każdą z żon istnienie tej drugiej: dzięki umiejętnemu lawirowaniu między kobietami i stworzonej przez siebie sieci kłamstw jego sekret wydawał się bezpieczny. Do czasu, gdy życie mężczyzny skomplikowały dodatkowe kłopoty, które zagroziły obnażeniem jego największej tajemnicy. Janek powoli zaczyna gubić się we własnych przekrętach, a perspektywa, że Basia i Marysia dowiedzą się o sobie, staje się coraz bardziej realne. W dodatku przyjaciel Janka, Staszek (w tej roli świetny Adam Woronowicz), dodatkowo dolewa oliwy do ognia, wymyślając kolejne małe kłamstwo, które uruchamia lawinę zdarzeń, pomyłek i przezabawnych zwrotów akcji.

2. „Swingersi” (2020)

Bohaterami filmu „Swingersi” jest grupa ludzi, którzy nie są zadowoleni ze swojego… życia łóżkowego. Dorota (Ilona Ostrowska) czuje się zaniedbana przez swojego partnera Andrzeja (Krzysztof Czeczot), który zamiast odgrywać z nią sceny niczym z „Pięćdziesięciu twarzach Greya”, woli... grać całymi dniami na konsoli. Iwona i Fabian (w tych rolach Joanna Liszowska i Michał Koterski), to gwiazdy show biznesu, których życie z pozoru wydaje się być jak z bajki. Przez pogoń za „lajkami” i nowymi fanami, para zupełnie jednak straciła kontrolę nad tym, co robią „pod publiczkę”, a co w ich związku jest szczere i prawdziwe. Z kolei Sylwia (Barbara Kurdej-Szatan), Bartek (Antoni Królikowski) i Cezary (Tomasz Oświeciński) przez nieporozumienie stawiają łączącą ich relację na ostrzu noża.

Pewnego wieczoru bohaterowie spotykają się, by sprawdzić to, jak daleko są w stanie posunąć się w miłosnych gierkach. Tylko czy nie okaże się, że trawa zawsze wydaje się bardziej zielona po drugiej stronie płotu?

Zobacz także:  40 najlepszych polskich komedii wszech czasów

3. „Jak zostać gwiazdą” (2020)

Jurorzy kontrowersyjnego programu muzycznego „Music Race” ruszają w Polskę w poszukiwaniu nowych wokalnych talentów.  To od nich zależy to, czyje marzenia o wielkiej karierze się spełnią, a na kogo czeka bolesne zderzenie z rzeczywistością. W skład charyzmatycznego jury wchodzą Olo (Maciej Zakościelny), zapomniany piosenkarz, który sam marzy o odzyskaniu dawnej sławy, królowa social mediów Ewa (Julia Kamińska) i... Urszula Dudziak, wcielająca się w fabularyzowaną wersję samej siebie.

Gdy „Music Race” dociera do rodzinnego miasta Ola, dochodzi do awantury. Doprowadza do niej spięcie między jurorem a młodą kandydatką na gwiazdę, Ostrą (Katarzyna Sawczuk). Dziewczyna jest oburzona lekceważącym podejściem piosenkarza do jej matki. Kłótnia przed kamerami to młyn na wodę producenta show, który wietrzy w tym wątku potencjalny hit. Dziewczyna przechodzi do kolejnego etapu, ale szybko okazuje się, że poza wybuchowym temperamentem ma też coś więcej - niesamowity wokalny talent. Tylko czy kariera w bezwzględnym show biznesie okaże się tym, jak ją sobie wyobrażała?

4. „Planeta Singli 3” (2019)

Trzecia część hitowej komedii z Macieje Stuhrem i Agnieszką Więdłochą w rolach głównych. Ania i Tomek planują swoje wesele w rodzinnych stronach pana młodego. Nieoczekiwany przyjazd ojca mężczyzny wszystko jednak komplikuje.

5. „Jak pies z kotem” (2018)

Zabawna i wzruszająca komedia o skomplikowanych relacjach rodzinnych w reżyserii Janusza Kondratiuka. To pełen ironicznego, ciętego humoru obraz rodziny, która wymyka się szablonom i standardom. Twórcy, na przykładzie historii dwóch braci, kładą duży nacisk na konflikty i rywalizację, jakie często padają udziałem rodzeństwa.

Gdy starszy z braci, Andrzej (w tej roli dawno niewidzianym na dużym ekranie Olgierd Łukaszewicz), zapada na ciężką chorobę, młodszy, Janusz (Robert Więckiewicz), postanawia podjąć się nad nim opieki. Mimo różnic, ciągnących się latami kłótni i nieporozumień, relacje między braćmi powoli zaczynają ulegać ociepleniu.

6. „Pech to nie grzech” (2018)

Zabawna komedia o gronie młodych przyjaciół. Gdy Weronika i Piotr zakładają się, że ich koleżanka Natalia przez trzy miesiące z nikim się nie zwiąże, ta czuje się dotknięta. Chcąc odegrać się na znajomych Natalia puszcza w ruch lawinę komicznych sytuacji.

7. „Narzeczony na niby” (2018)

Karolina (w tej roli znana z serialu BrzydUla Julia Kamińska) ma dość miłosnych zawodów i bolesnych rozstań. Gdy zaczyna spotykać się z przystojnym Szymonem (Piotr Stramowski) jest zdeterminowany, by ta relacja była trwała i szczęśliwa. Aby zmaksymalizować szanse na powodzenie tego ambitnego planu, dziewczyna wymyśla jedno niewinne kłamstewko. Życie płata jednak Karolinie figla, a pewne nieprzewidziane zdarzenie wywraca cały jej misterny plan do góry nogami. To zdradza jednak, że każdy z bohaterów filmu ma coś za uszami i skrywa jakiś sekret. Kiedy prawda w końcu wyjdzie na jaw, Karolina, Szymon i ich znajomi nie będą mieli wyjścia i będą musieli w końcu zrobić porządek - w swoich związkach i w sercach.

8. „7 uczuć” (2018)

Główny bohater filmu to dobrze znany polskim widzom Adaś Miauczyński, bohater kultowego „Dnia Świra”.  Wraz z nim wracamy do czasów jego dzieciństwa, których - jak wielu z nas - Adaś nie wspomina najlepiej. Wszystko przez to, że jako młody chłopiec miał ogromny problem z wyrażaniem i prawidłowym określaniem towarzyszących mu emocji. Adaś zdaje sobie jednak sprawę, że tylko rozliczenie się z demonami przeszłości może sprawić, że jego dorosłe życie stanie się spokojniejsze i lepsze.

Miauczyński postanawia więc raz jeszcze skonfrontować się z przeszłością i wrócić do okresu dzieciństwa, by nauczyć się siedmiu podstawowych uczuć. Ta niezwykła wyprawa w głąb samego siebie obfituje w całą masę komicznych sytuacji, choć jest też źródłem niezwykłych wzruszeń i refleksji.

9. „Juliusz” (2018)

Tytułowy Juliusz (w tej roli świetny Wojciech Mecwaldowski) martwi się hulaszczym trybem życia swojego ojca, który nie zwalnia tempa nawet po drugim zawale. Juliusz musi więc zrobić wszystko, by jakoś na niego wpłynąć, ale jego dobre intencje to zalążek jeszcze większych kłopotów.

10. „Miłość jest wszystkim” (2018)

Alternatywa dla miłośników świątecznych komedii, którym znudziły się zagraniczne klasyki i polskie „Listy do M.”. Wigilijna wizyta świętego Mikołaja wywołuje rewolucję w życiu uczuciowym mieszkańców pewnego miasteczka.

Zobacz także: Najlepsze komedie w historii kina. TOP 40