Zamknij

Oscary 2021 dla Chloe Zhao ocenzurowane w Chinach. Reżyserkę uznano za "zdrajczynię narodu"

29.04.2021 16:58
Chloe Zhao Oscary 2021
fot. CHRIS PIZZELLO/AFP/East News

Podczas gdy cały świat świętuje zwycięstwo pierwszej w historii Azjatki, która otrzymała Oscara dla najlepszej reżyserki i jednocześnie producentki filmu "Nomadland", w Chinach o zwycięstwie Chloe Zhao jest cicho. Chińskie ministerstwo propagandy zakazało publikacji jakichkolwiek treści o sukcesie urodzonej w Pekinie twórczyni.

Oscary 2021 były przełomowym momentem nie tylko w karierze Chloe Zhao, ale w całej branży filmowej. Pochodząca z Chin reżyserka została drugą w historii kobietą nagrodzoną za reżyserię przez Amerykańską Akademię Filmową i pierwszą kobietą azjatyckiego pochodzenia, która została w ten sposób wyróżniona. Chińskie media milczały jednak na temat sukcesu rodaczki. Twórczyni "Nomandland" znalazła się na czarnej liście komunistycznych władz po tym, jak internauci odgrzebali jej niepochlebne wobec Chin słowa z 2013 roku.

Chloe Zhao: Jednego dnia "duma Chin", następnego "zdrajczyni narodu"

Kiedy w marcu 2021 Chloe Zhao została nagrodzona dwoma Złotymi Globami za film "Nomadland", narodowe media w Chinach głosiły jej sukces, podkreślając dumę, jaką przynosi swojemu krajowi. Nie trwało to jednak długo. W czeluściach internetu odnaleziono wówczas wywiad twórczyni "Nomadland" dla Filmmaker Magazine z 2013 roku, w którym przy okazji swojego filmu "Pieśń braci moich" mówiła, że "urodziła się w miejscu wypełnionym kłamstwami", które sprawiało wrażenie, że "nigdy nie będzie w stanie się z niego wydostać".

Wyciągnięcie tej publikacji na światło dzienne sprawiło, że społeczeństwo momentalnie podzieliło się na dwa wrogie obozy w kwestii Chloe Zhao - część zaciekle broniła reżyserki, podczas gdy pozostali zaczęli nazywać ją "zdrajczynią narodu".

Oscary 2021 ocenzurowane w Chinach. Usunięto wszystkie posty o Chloe Zhao

Nie da się ukryć, że właśnie ta sytuacja była jedną z przyczyn, które sprawiły, że w Chinach o oscarowym sukcesie Zhao nie mówiono ani nie pisano. Powodów było jednak więcej. Już po ogłoszeniu nominacji do Oscarów 2021, kiedy okazało się, że jednym z wyróżnionych krótkometrażowych dokumentów jest "Do Not Split" o protestach w Hongkongu, chińskie ministerstwo propagandy zakazało transmitowania ceremonii i informowania w mediach na jej temat. 

Tak się też stało. Oficjalne chińskie media nie opublikowały nic na temat Oscarów 2021 i nie wspomniały nawet o gigantycznym sukcesie Chloe Zhao. Jedynie tabloid Global Times zamieścił na swojej stronie dwa anglojęzyczne artykuły, w których o zwycięstwie reżyserki "Nomadland" wprawdzie informowano, jednak przypisując je "poprawności politycznej". 

Zobacz także

Do zalecenia nie zastosowali się jednak obywatele Chin. Gratulacje i wyrazy uznania wobec Zhao zalały chiński internet zaraz po zakończeniu 93. ceremonii rozdania Oscarów. Ale do poniedziałkowego południa nie było już po nich śladu. Rządowi cenzorzy usunęli wszystkie posty, artykuły, hasztagi, zdjęcia i materiały wideo dotyczące Chloe Zhao, jak i samych Oscarów. 

Oscary 2021: Jak fani kina poradzili sobie z cenzurą?

Chińscy fani kina nie dali jednak za wygraną. By móc cieszyć się z sukcesu rodaczki, zaczęli wymyślać sposoby na obejście cenzury w internecie. Obracali jej zdęcia do góry nogami, zamazywali część tekstu, przekształcali tytuł filmu i imię Zhao lub po prostu nazywali ją "tą dziewczyną". 

- Musiałem zrobić zrzut ekranu, odwrócić go do góry nogami, przetłumaczyć i zmienić fonetykę, żeby opublikować listę zwycięzców - napisał jeden z lokalnych blogerów filmowych. - To żaden wstyd nie zdobyć nagrody. Wstydem jest, że nie możesz świętować, kiedy ją zdobędziesz.

Film "Nomadland" miał trafić na ekrany chińskich kin w piątek 23 kwietnia 2021, został jednak po cichu usunięty z repertuarów po rozpoczęciu nacjonalistycznej nagonki na jego reżyserkę.

RadioZET.pl/Variety