Zamknij

"Pewnego razu w Hollywood": Tarantino ujawnił szokującą prawdę na temat jednego z bohaterów

30.06.2021 15:42
Cliff Booth Brad Pitt
fot. Columbia/Moviestore/Shutterstock/Rex Features/East News

Film "Pewnego razu w Hollywood" zostawił po sobie kilka pytań bez odpowiedzi. Na jedno z nich Tarantino postanowił bardzo dosadnie odpowiedzieć w swojej książce.

Książka na podstawie "Pewnego razu w Hollywood" trafiła do sprzedaży 29 czerwca 2021 roku. Niektórzy zdążyli ją już przeczytać i poznać szokującą prawdę na temat jednego z głównych bohaterów historii stworzonej przez Quentina Tarantino. Dzielimy się nią z Wami, choć wolelibyśmy, by pewne rzeczy nie zostały jednak dopowiedziane...

Zobacz także

"Pewnego razu w Hollywood": Tarantino ujawnił szokującą prawdę na temat jednego z bohaterów

Głównymi bohaterami "Pewnego razu w Hollywood" są gwiazdor Rick Dalton ( Leonardo DiCaprio) i jego przyjaciel i kaskader Cliff Booth ( Brad Pitt). Drugi z nich jest zdecydowanie bardziej wyluzowany i budzi większą sympatię widzów, a jego jedyną bolączką zdaje się być to, że w związku z plotkami, jakie krążą na jego temat, miewa problemy ze znalezieniem pracy w branży. Plotki te opierają się na poważnych oskarżeniach - mówi się, że Cliff Booth zabił swoją żonę. Sam Cliff utrzymuje jednak, że jej śmierć była wypadkiem. 

Film z 2019 roku nie zdradza, co tak naprawdę stało się z żoną Bootha. Zawiera wprawdzie scenę retrospekcji, w której widzimy bohatera granego przez Pitta poirytowanego wyrzutami, jakie robi mu partnerka. Zanim jednak dochodzi do strzału, o który jest posądzany, ujęcie zostaje przerwane.  Quentin Tarantino dał w ten sposób możliwość widzom, by sami zdecydowali, czy chcą wierzyć w wersję Bootha, czy w pogłoski na jego temat. Swoją książkową wersją "Pewnego razu w Hollywood" niestety tę możliwość im odebrał.

Zobacz także

"Pewnego razu w Hollywood": Czy Cliff Booth zabił żonę?

Fragmenty książki Tarantino, opublikowane przez magazyn Collider, bardzo dosadnie i obrazowo przedstawiają śmierć żony Cliffa Bootha, nie pozostawiając miejsca na domysły czy domniemanie niewinności:

- W chwili, gdy Cliff zastrzelił swoją żonę z pistoletu na rekiny, wiedział, że to był zły pomysł (...) Pocisk trafił ją tuż poniżej pępka, rozrywając ją na pół. Obydwie części uderzyły o pokład łodzi z pluskiem. (...) W momencie, kiedy zobaczył ją rozerwaną na pół, lata złej woli i urazy natychmiast wyparowały.

Dalej czytamy, że Cliff był zrozpaczony, próbował ratować żonę, przytrzymując obie jej połówki razem i ostatecznie pojednał się z nią przed śmiercią. 

- Czuł się bardzo źle z tym, co zrobił Billie. Ale choć czuł żal i wyrzuty sumienia, nigdy nie przeszło mu przez myśl, by nie próbować się wywinąć z tego morderstwa. 

Jedną z piękniejszych cech sztuki filmowej jest to, że nie wszystko opisuje się w niej słowami, a następujące po sobie kadry zostawiają zazwyczaj pole do własnej interpretacji tego, co czują, myślą czy wspominają bohaterowie. Nie chcemy wiedzieć, czy bączek w ostatniej scenie "Incepcji" przestał się kręcić, jak wyglądało dalsze życie Benjamina Braddocka i Elaine Robinson po tym, jak porwał ją sprzed ołtarza, i czy Colin Farrell wrócił do stolika, przy którym czeka na niego Rachel Weisz w ostatniej scenie "Lobstera"... Tak jak wolelibyśmy nie wiedzieć, że Cliff Booth jest mordercą, który uniknął kary za zabójstwo własnej żony.

Książka "Pewnego razu w Hollywood" trafiła do sprzedaży w USA 29 czerwca 2021. Nie wiadomo, kiedy możemy spodziewać się jej premiery w Polsce.

RadioZET.pl/Collider