Zamknij

"Powrót do Jedwabnego": bojkotowany antysemicki film doczekał się premiery. Filmowcy są oburzeni

15.10.2021 07:27
Wojciech Sumliński podczas premiery filmu "Powrót do Jedwabnego"
fot. MAREK MALISZEWSKI/REPORTER

"Powrót do Jedwabnego" to film dokumentalny Wojciecha Sumlińskiego i Violetty Kardynał, którego warszawska premiera została odwołana ze względu na antysemicką wymowę. Produkcja zadebiutowała jednak w Hali Kultury w Łomży, co wywołało jeszcze większy skandal.

We wtorek 12 października 2021 roku odbyła się premiera filmu dokumentalnego "Powrót do Jedwabnego". Wydarzenie miało miejsce w Hali Kultury w Łomży, czyli mieście znajdującym się nieopodal makabrycznych wydarzeń z 1941 roku. Pokaz antysemickiego filmu w reżyserii Wojciecha Sumlińskiego i Violetty Kardynał został szumnie skrytykowany między innymi przez przedstawicieli Gildii Reżyserów Polskich.

"Powrót do Jedwabnego": premiera antysemickiego filmu wywołała skandal

Jak podaje Onet.pl, początkowo "Powrót do Jedwabnego" miał zadebiutować 15 września w warszawskim Kinie Wisła. Wkrótce premiera została przeniesiona do Domu Dziennikarza przy ul. Foksal, co przedstawiciele kina za pośrednictwem Facebooka tłumaczyli awarią techniczną. Do premiery w stolicy finalnie nie doszło dzięki apelowi części polskiego środowiska artystycznego do bojkotu "Powrótu do Jedwabnego".

Powodem kontrowersji wokół dokumentu Sumlińskiego i Kardynał z udziałem Jerzego Zelnika w roli lektora, były treści antysemickie i propagandowe oraz przeinaczenia dotyczące pogromu Żydów w Jedwabnem. Dokument był zresztą reklamowany hasłem "Żydowski rozbiór Polski". Bojkot artystów, między innymi kompozytora Antoniego Komasy-Łazarkiewicza przyniósł jednak tymczasowy efekt. Niespełna miesiąc później premiera "Powrótu do Jedwabnego" odbyła się w Hali Kultura w Łomży. Świadomi tego faktu członkowie Gildii Reżyserów Polskich wystosowali do prezydenta miasta Mariusza Chrzanowskiego list, podpisany przez szereg czołowych polskich twórców: Agnieszkę Holland, Andrzeja Jakimowskiego, Joannę Kos-Krauze, Leszka Dawida, Sławomira Fabickiego, Borysa Lankosza, Pawła Maślonę, Łukasza Rondudę, Andrzeja Saramonowicza i Janusza Zaorskiego.

Polscy filmowcy nie byli jedynymi osobami, które zaapelowały do prezydenta Łomży. Podobny list napisali również Kamil Mrozowiczkoordynator grupy zajmującej się pamięcią o społecznościach żydowskich, działającej przy "Forum Dialogu" oraz Kamil Kamiński - psycholog i aktywista z Łomży.

Przedstawiciele miast odpowiedzieli na apele. Łukasz Czech z Urzędu Miejskiego odrzucił oba listy, argumentując, że łomżyński samorząd nie jest od "cenzurowania wydarzeń kulturalnych i utrudniania ich prezentacji, gdyż dyskusja nad kulturą przyczynia się do jej rozwoju".

Wszelkie uwagi w tym zakresie powinny być kierowane do autora filmu, nie zaś Urzędu Miejskiego, który nie jest organizatorem wspomnianego wydarzenia. Szczególnie iż emisja i rozpowszechnianie tego filmu nie jest prawnie zakazana.

Nieco innego zdania są między innymi przedstawiciele serwisu YouTube. "Powrót do Jedwabnego" trafił w październiku na popularny portal z materiałami wideo i dość szybko został usunięty jako treść rażąco naruszająca regulamin YouTube. Na tym się nie skończyło, bo kanał Sumlińskiego, a którym znalazł się dokument, został całkowicie zablokowany. Dziennikarz zapowiedział działania sądowe w tej sprawie.

Premiera "Powrotu do Jedwabnego" jest dodatkowo oburzająca ze względu na 80. rocznicę masowego mordu Żydów przez Polaków, którego upamiętnienie miało miejsce w lipcu 2021 roku. W opozycji do haniebnego dokumentu Sumlińskiego i Kardynał stoi najnowsza produkcja Wojciecha Smarzowskiego, czyli nowe "Wesele", które nie traktuje o samym Jedwabnem, ale w dużej mierze dotyka problemu polskiego antysemityzmu, zarówno pod względem przeszłości, jak i teraźniejszości. Innym głośnym polskim filmem dotyczącym pogromów było "Pokłosie" Władysława Pasikowskiego z 2012 roku.

RadioZET.pl/Onet.pl/Facebook