Zamknij

Sharon Stone zapłaciła DiCaprio z własnej gaży, by mógł wystąpić w tym słynnym filmie

01.04.2021 15:30
Sharon Stone
fot. Jordan Strauss/Invision/AP/East News

Sharon Stone w opublikowanej niedawno autobiografii wspomina, że w 1995 roku pokryła gażę Leonardo DiCaprio z własnych pieniędzy. Dlaczego? Bo studio nie chciało zatrudnić tak mało znanego aktora.

Sharon Stone to jedna z największych ikon współczesnego kina, która w latach 90. występowała w takich hitach jak "Nagi instynkt", "Kasyno" czy "Pamięć absolutna". Kiedy Stone była u szczytu kariery, swoje pierwsze kroki w Hollywood stawiał 20-letni wówczas Leonardo DiCaprio. Właśnie dlatego studio stojące za produkcją filmu "Szybcy i martwi" miało obiekcje, by zatrudnić go do jednej z głównych ról. Gwiazda "Diabolique" postanowiła jednak dać mu szansę i zapłaciła mu z własnej gaży.

Sharon Stone pomogła Leo DiCaprio w karierze

W wydanej z końcem marca autobiografii "The Beauty of Living Twice" Sharon Stone wspomina wiele przykrych doświadczeń, które zgromadziła podczas ponad 40 lat swojej kariery. Jednak ta anegdota należy do bardzo pokrzepiających i przywracających wiarę w ludzką bezinteresowność.

Według relacji Stone, która była nie tylko gwiazdą, ale i jedną z producentek "Szybkich i martwych", podczas przesłuchań do roli Kida nikt nie wypadł tak dobrze, jak 20-letni w tamtym czasie Leonardo DiCaprio. Aktorka od razu zwróciła na niego uwagę i zaproponowała, by zatrudniono tego młodego zdolnego aktora. Wytwórnia TriStar Pictures była jednak temu przeciwna. Przedstawiciele studia mieli ostrzegać ją:

Dlaczego nieznana twarz, Sharon, dlaczego musisz zawsze sobie strzelać w stopę?

Sharon Stone nie dawała jednak za wygraną i upierała się, by dać chłopakowi szansę. W końcu, jak wspomina:

Studio powiedziało, że jeśli tak bardzo go chcę, mogę mu zapłacić z własnego honorarium. Więc tak zrobiłam.

Rozlicz PIT i przekaż 1 procent Fundacji Radia ZET

Początki kariery Leonardo DiCaprio

Leonardo DiCaprio, wbrew opinii TriStar Pictures w 1995 roku wcale nie był aż tak nieznaną twarzą. Dwudziestolatek miał już wtedy na swoim koncie role w "Chłopięcym świecie" i "Co gryzie Gilberta Grape'a", a za drugą z nich otrzymał nawet nominację do Oscara. Faktem jest jednak, że prawdziwy rozwój jego kariery nastąpił dopiero po "Szybkich i martwych". W 1996 roku wystąpił w uwspółcześnionej wersji "Romea i Julii", a rok później zagrał w słynnym "Titanicu". Reszta jest już historią. Dziś Leonardo DiCaprio, jeden z najsłynniejszych aktorów na świecie, ma na swoim koncie prawie 60 ról, Oscara i ponad 30 innych nagród. Już niebawem zobaczymy go w wyczekiwanym filmie Netflixa pt. "Don't Look Up" w reżyserii Adama McKaya.

RadioZET.pl/People

Chcesz być na bieżąco? Dołącz do grupy "Filmy i seriale - newsy i dyskusje fanów" na Facebooku.