Zamknij

Słynny scenarzysta Disneya nie żyje. Malcolm Marmorstein miał 92 lata

25.11.2020 13:15
Świece w kościele
fot. Jan Graczynski/East News

Malcolm Marmorstein nie żyje. Słynny scenarzysta filmowy miał 92 lat. Jakie dzieła po sobie pozostawił?

Malcolm Marmorstein, słynny scenarzysta filmowy, nie żyje. Amerykanin zmarł w sobotę 21 listopada w wieku 92 lat, jak podaje serwis Deadline. Mężcyzna zmarł w wyniku walki z rakiem. Taką infomacją podzieliła się z mediami pasierbica scenarzysty, Romy Fleming.

Malcolm Marmorstein – począki kariery

Malcom Marmorstein rozpoczął karierę w Hollywood już na początku lat 60. Na początku jako asystent i menadżer produkcji na Broadwayu. Marmorstein pomógł wystawić na deski teatru, m.in „Tramwaj zwany pożądaniem” Tennessego Williamsa, czy „Czego pragnie Lola” na bazie powieści Douglassa Wallopa. Warto zwrócić uwagę, że obie produkcje doczekały się swoich szalenie popularnych adaptacji filmowych. 

W 1967 roku Marmorstein przeprowadził się do Los Angeles, gdzie zaczął pracę, jako scenarzysta serialu „The Doctors”. Jego skrypty tak spodobały się wytwórniom filmowym, że szybko znalazł także pracę na planie serialu „Mroczne cienie” (org.) „Dark Shadows”, będącego połączeniem opery mydlanej z elementami nadprzyrodzonymi. Głównymi bohaterami byli bowiem wampir, wilkołak i zjawa, a perypetie bohaterów często obfitowały w nadnaturalne elementy. 

Popularność serialu była tak duża, że w 2012 roku Tim Burton stworzył filmową wersję serialowej opowieści, obsadzając w głównych rolach Johnny’ego Deppa i Michelle Pfeiffer.

Malcolm Marmorstein - najsłynniejsze dzieła

Marmorstein współpracował także z wytwórnią Walta Disneya. To właśnie dla Studia Myszki Miki stworzył swoje największe hity – filmy „Mój przyjaciel smok” oraz „Powrót z Góry Czarownic”. Warto przypomnieć, że w ostatnich latach doczekaliśmy się nowych wersji obydwu filmów, które cieszyły się niezłą popularnością.

Marmorstein był też reżyserem filmowym. Na początku lat 90. ukazały się dwa filmy, sygnowane jego nazwiskiem. „Dead Men Don’t Die”, (do którego tytułu nawiązywał Jim Jarmusch w swoim „Truposze nie umierają”) oraz „Ukochany gryzoń” (org. „Love bites”).

Marmorstein miał 92 lata. 

Czytaj także: „Possessor“ – intygujący thriller od Brandona Crobenberga już w grudniu na VOD.