Zamknij

TVP gigantem niczym Netflix? Tego chce prezes Telewizji Polskiej, Jacek Kurski

05.03.2021 10:14
TVP VOD - przegląd platformy
fot. Anna Golaszewska/East News

TVP chce być gigantem niczym Netflix. Jacek Kurski, prezes Telewizji Polskiej, wypowiedział się na temat ambitnych planów TVP. Stacja będzie dążyć do „quasi netfliksowej konsumpcji treści”. Jak ma wyglądać zmiana?

TVP chce być niczym Netflix – wynika z rozmowy serwisu Wirtualne Media z prezesem Telewizji Polskiej, Jackiem Kurskim. Podczas wywiadu mężczyzna wielokrotnie przedstawia działania, które już poczyniono oraz te znajdujące się w fazie planowania, by osiągnąć zamierzony cel.

TVP niczym Netflix. Telewizja Publiczna już działa na tym polu

W rozmowie z portalem Kurski zauważa, że dotychczasowa współpraca produkcyjna i licencyjna Telewizji Polskiej i Netflixa to dopiero początek. Mężczyzna odnosi się do faktu, że od połowy 2020 roku na polskiej wersji platformy pojawia się coraz więcej rodzimych produkcji, produkowanych pierwotnie dla telewizji lub z czynnym jej udziałem. Pojawienie się w serwisie takich filmów i seriali jak „Zenek”, „Ranczo”, „Wojenne dziewczyny”, czy niedawno „Artyści” i „Głęboka woda” były głośno komentowane przez media i samych użytkowników. 

Kilka tygodni temu ogłoszono też wspólny projekt serwisu VOD i Telewizji. Mowa o serialu „Erynie”, bazującym na powieści Marka Krajewskiego. W roli głównej wystąpić ma Marcin Dorociński, a sam serial przetrzeć szlak w nowym sposobie dystrybucji treści. Serial ma najpierw zadebiutować na Netflixie, następnie w serwisie VOD samego TVP, a dopiero na koniec w regularnej dystrybucji telewizyjnej.

Zobacz także

TVP niczym Netflix. Jacek Kurski marzy o potędze 

Jacek Kurski w następujących słowach wypowiada się o planach na przyszłość:

„Nasza współpraca produkcyjna i licencyjna z Netflixem to jedna kwestia, a druga to „netflixowski" sposób konsumpcji mediów. Uważam, że jest przyszłością i bardzo dużą szansą dla Telewizji Polskiej.

Chcemy mieć quasi netflixowską ofertę konsumpcji mediów, czyli od poniedziałku do czwartku stream seriali, których jest kilka, ale codziennie emitujących premierowe odcinki”.

Mężczyzna zauważa, że w tym modelu popularne seriale i tzw. seriale premium byłyby dostępne w telewizji już w godzinach 16-23, z dużym naciskiem na jakościowe produkcje po 21.30 w samym środku pasma tzw. prime-time.

Jednocześnie Kurski podkreśla, że taki model sprawdził się doskonale na TVP2, a takie ułożenie ramówki dało szansę TVP na znalezienie się w „klubie milionerów”.

"Widać wyraźnie, że po upasmowieniu, po zmianach - TVP2 podniosła się pod względem oglądalności, pomimo drastycznego spadku wyników oglądalności i przychodów z reklamy przy produkcjach dotychczasowego potentata serialowego. Tu był duży spadek i musieliśmy na niego zareagować. I zareagowaliśmy z sukcesem” - stwierdza.

Zobacz także

TVP niczym Netflix. Kontrowersje wokół nowego modelu współpracy

Działania TVP jednak nie podobają się wszystkim. Dotychczasowe decyzje już spotkały się z krytyką – m.in. ze strony aktorów, którzy dopytywali się, co z ich tantiemami, związanymi z emisją serialu „Ranczo” na zagranicznej platformie.

Jak podają Wirtualne Media – były prezes Telewizji Polskiej Juliusz Braun, również sceptycznie podchodzi do takiego modelu. Mężczyzna podkreśla, że polska sytuacja to ewenement w Europie, gdzie lokalni nadawcy raczej starają się konkurować z Netflixem, a nie z nim bratać. Sprawa w dużej mierze rozbija się o także tzw. „podatek od Netlixa”, czyli opłatę, którą rząd chciał nałożyć na największe zagraniczne spółki technologiczne jak Google, Amazon, czy właśnie Netflix, działających na terenie Polski. Projekt ten wciąż nie wszedł w życie, bo swego czasu również wzbudził sporo kontrowersji.

Jak dalej zmieniać się będzie model biznesowy TVP, pokażą kolejne miesiące. Już teraz jednak widać, że szefowie Telewizji Polskiej zdają sobie sprawę z siły konkurencji i zaczynają prowadzić realne działania, by ją nadgonić. Z jakim skutkiem? Przekonamy się wkrótce.

Chcesz być na bieżąco? Dołącz do grupy "Filmy i seriale - newsy i dyskusje fanów" na Facebooku.

Czytaj także: Netflix testuje nową funkcję. Dzięki „Fast Laughs” jeszcze łatwiej polecisz znajomym ulubiony serial.

RadioZet.pl/Wirtualne Media