Zamknij

Tanya Roberts jednak nie żyje. Informacje o śmierci, którym zaprzeczono, są jednak prawdziwe

06.01.2021 21:34
Tanya Roberts
fot. StillPhoto Collection/SUNSHINE/EAST NEWS

Tanya Roberts nie żyje - takie informacje pojawiły się w sieci 4 stycznia. Szybko je zdementowano, podkreślając, że nieprawdziwe wieści są efektem niedomówienia. Teraz okazuje się, że dziewczyna Bonda jednak nie żyje.

Tanya Roberts jednak nie żyje, mimo iż wcześniejsze doniesienia o śmierci aktorki zostały zdementowane. Przypomnijmy, że wiele mediów i agencji prasowych informowało za TMZ, iż aktorka zasłabła 24 grudnia i trafiła wtedy do szpitala, gdzie ostatecznie zmarła. Niespodziewanie informacjom tym zaprzeczono. Agent oraz przyjaciel aktorki - Mike Pingel - przyznał, że źle zrozumiał słowa męża gwiazdy. Jak zaznaczył, gwiazda żyje i wciąż przebywa na oddziale intensywnej terapii w centrum medycznym Cedars-Sinai w Los Angeles, a jej stan określany jest jako krytyczny.

Zobacz też: Nie czas umierać: zwiastun nowego filmu o Bondzie dostępny w sieci [WIDEO]

Tanya Roberts jednak zmarła. Kolejna fatalna pomyłka

Niestety, tuż po tym, jak sprostowano pierwsze informacje o śmierci Tanyi Roberts, napłynęły do nas wieści, iż gwiazda Bonda jednak nie żyje. Zgodnie z prawdą straciła przytomność 24 grudnia, tuż po powrocie ze spaceru ze swoim psem. Jak relacjonował mężowi aktorki jej menedżer, był przekonany, że aktorka zmarła. Jednak mąż, Lance O'Brien, odebrał telefon, w którym przekazano, że gwiazda jednak żyje. Zrządzeniem losu, kiedy to nieporozumienie zostało wyjaśnione, O'Brien odebrał kolejny telefon, w którym potwierdzono śmierć jego żony.

Tanya Roberts początkowo karierę rozpoczęła jako modelka. Największą sławę dała jej rola w serialu "Aniołki Charliego". Zagrała również dziewczynę Bonda  "Zabójczy widok" z 1985 roku, u boku Rogera Moora. Widzowie kojarzą ją również z serialu "Różowe lata siedemdziesiąte", w którym wcielała się w rolę  Midge Pinciotti. Miała 65 lat.

RadioZET.pl/Plejada/AS