Zamknij

"Tenet" Christophera Nolana doczeka się kontynuacji? Gwiazdor filmu komentuje

22.09.2020 15:56
"Tenet" Christophera Nolana doczeka się kontynuacji? Gwiazdor filmu komentuje
fot. Melinda Sue Gordon/Capital Pictures/East News

John David Washington wypowiedział się w kwestii ewentualnej drugiej części filmu "Tenet". Czy film Christophera Nolana doczeka się kontynuacji? Poniżej znajdziecie jego wypowiedź.

"Tenet" Christophera Nolana doczeka się kolejnej części? John David Washington, gwiazdor widowiska, wypowiedział się w kwestii ewentualnej kontynuacji. Okazuje się, że nic straconego, a aktor nie traci nadziei na ponowną pracę ze znanym reżyserem.

"Tenet" - będzie kontynuacja filmu Christophera Nolana? 

"Tenet" to najnowszy film Christophera Nolana - człowieka, który dał światu takie hity jak "Interstellar" czy "Incepcja". Niestety, w związku z pandemią koronawirusa i w efekcie niską frekwencją w salach kinowych, film odniósł sromotną porażkę finansową. Przy budżecie oscylującym wokół 200 mln, film zarobił dotąd jedynie 250 mln dolarów. Czy przełoży się to na decyzję studia Warner Bros. odnośnie ewentualnej kontynuacji? John David Washington ma nadzieję, że nie.

Zobacz także

Aktor udzielił ostatnio wywiadu dla magazynu Esquire. W trakcie rozmowy nawiązał do potencjalnej kontynuacji filmu "Tenet". Wyraził nadzieję na ponowną pracę u boku Christophera Nolana, zaznaczając, że "Tenet" to niezwykle intrygująca historia. Zapytany o to, czy zakończenie filmu daje nadzieję na kolejną odsłonę, John David Washington odpowiedział:

Moim zdaniem jak najbardziej tak! Zrobimy to ponownie, zobaczymy za kilka lat. Tak naprawdę to nie wiem. Chris robi co chce. Może ma w planach coś, co rozwijał przez lata i teraz chce to zrobić. Może zainspirowało go coś innego i właśnie to chce zrobić. Nie wiem. Mam nadzieję, że uda nam się to powtórzyć. Mam nadzieję, że będziemy mogli odkryć jeszcze więcej, bo myślę, że znaleźliśmy coś naprawdę unikatowego.

John David Washington dla Esquire

Czy nadzieje aktora nie okażą się płonne? Tego nie wiemy. Decyzja należy ostatecznie do studia Warner Bros. i samego reżysera.

Zobacz także