Zamknij

"Wesele" Smarzowskiego zakazane w Polsce? "Wyleją się na mnie pomyje"

04.10.2021 08:09
Wojciech Smarzowski
fot. Wojciech OLSZANKA/East News

"Wesele" to najnowszy film Wojciecha Smarzowskiego. Reżyser ma świadomość, że produkcja wzbudzi wiele kontrowersji. Nie wyklucza, że tytuł zostanie zakazany w Polsce.

Już niedługo do kin trafi kolejny film Wojciecha Smarzowskiego - nowe "Wesele", które tym razem oprócz przywar Polaków pokaże również niewygodne fakty historyczne dotyczące Polski. Reżyser twierdzi, że jego produkcja może zostać zakazana, a on stanie się wrogiem publicznym numer jeden.

"Wesele" Wojciecha Smarzowskiego będzie zakazane w Polsce?

Nadchodzące "Wesele" nie jest kontynuacją głośnego filmu reżysera z 2004 roku, chociaż podejmie kilka podobnych wątków. Z zapowiedzi wynika, że bliżej mu będzie do innych produkcji Smarzowskiego, bazujących na historii Polski, takich jak "Róża", czy "Wołyń".

Smarzowski udzielił ostatnio wywiadu dla "Newsweeka". W rozmowie z Aleksandrą Pawlicką został zapytany o wątek Jedwabnego, gdzie w 1941 roku doszło do pogromu Żydów. To makabryczne wydarzenie, będzie pełniło w nowym "Weselu" bardzo ważną rolę.

Nie ma takiego narodu, który nie miałby w swoich kartach nierozliczonych historii, takich, o których nie ma ochoty opowiadać, albo o których chciałby zapomnieć. Tyle że dzisiaj zaczynamy swoją historię prostować do granic niemożliwości. Gdy Wyspiański pisał "Wesele", chodziło o wolność i niepodległość. Gdy ja robiłem swoje pierwsze "Wesele", to z 2004 roku, wolność i niepodległość już mieliśmy, ale nie było wartości. Liczyła się kasa i fasada. Dziś nastał czas rozliczenia z własną historią. (...) Byłem jednym z tych Polaków, którym Jan Tomasz Gross otworzył oczy. Od razu pomyślałem, że "Sąsiedzi" to jest temat na film i bardzo chciałem go zrobić. Jednak szybko powstało "Pokłosie" i z perspektywy czasu myślę, że bardzo dobrze się stało, że wtedy w ten temat nie wszedłem, bo dzisiaj wiem, że nie byłem na niego gotowy. (...) ["Wesele"] To jest opowieść o miejscu, o ludziach, o emocjach i o tym, dlaczego wyparliśmy Żydów z pamięci, dlaczego polski antysemityzm ma tak mocne fundamenty i dlaczego radzi sobie świetnie, nawet bez Żydów.

Reżyser stworzył film w odpowiedzi na zakłamywanie historii Polski i działania polskiego rządu. 

Żyję w Polsce, jestem Polakiem i moje dzieci też jeszcze są tutaj. Ja zrobiłem film o tym, co dzieje się w mojej głowie. Co mnie boli. A boli mnie to, że w podręcznikach do historii jest jakaś wzmianka o Jedwabnem, że zbrodni dokonali Niemcy albo faszyści. I widzę, że może być jeszcze gorzej. Za chwilę pan Czarnek wprowadzi do podręczników dziesięć napisanych biblijną czcionką stron o bestialsko zdradzonych o świcie. Pogromy wygumkuje. Smoleńsk będzie jedynym punktem odniesienia w naszej historii. Następny etap to zastąpienie podręczników Biblią.

Filmowiec odniósł się też do tego, jak w części społeczeństwa "Wesele" może zostać odebrane. Nie wyklucza, że podobnie jak jego inne filmy, dotykające niewygodnych momentów historii, nowy tytuł może zostać zakazany.

To nie jest koniunkturalna produkcja, bo Smarzowski wyczuł temat. Ten film powstał z głębokiej i wewnętrznej potrzeby. Robiąc ten film, miałem świadomość, że wyleją się na mnie pomyje. Prawdopodobnie na lata stanę się nadwornym Żydem polskiej kinematografii i przejmę od Maćka Stuhra berło po "Pokłosiu". (...) "Róża" jest zakazana w Rosji, "Wołyń" - na Ukrainie, a "Wesele" może być zakazane w Polsce.

Czy rzeczywiście w Polsce nowy film Smarzowskiego zostanie zdjęty z afisza? Na pewno wywoła wiele komentarzy, być może więcej niż poprzednia produkcja reżysera - "Kler", który spolaryzował polskie społeczeństwo.

"Wesele": kiedy premiera nowego filmu Wojciecha Smarzowskiego?

W rolach głównych wystąpili Robert Więckiewicz, Michalina Łabacz, Agata Kulesza, Andrzej Chyra, Ryszard Ronczewski, Arkadiusz Jakubik, Mateusz Więcławek, Przemysław Przestrzelski oraz Agata Turkot. Nowe "Wesele" trafi do kin już 8 października 2021 roku.

RadioZET.pl/Newsweek