Zamknij
„Żeby nie było śladów” – głośna sprawa Grzegorza Przemyka w nowym filmie twórcy „Ostatniej rodziny”
5 Zobacz galerię
fot. Łukasz Bąk/materiały prasowe Kino Świat

„Żeby nie było śladów” to najnowsza produkcja w reżyserii Jana P. Matuszyńskiego, twórcy doskonale przyjętej „Ostatniej rodziny”. Film skupi się na głośnej sprawie Grzegorza Przemyka i opowie o kulisach zaskakującego śledztwa. Producenci właśnie ogłosili ostatni klaps na planie i z tej okazji podzielili się serią fotosów z produkcji. Co jeszcze wiemy o filmie?

„Żeby nie było śladów” to nowy film twórcy „Ostatniej rodziny”. Produkcja Jana P. Matuszyńskiego bazuje nie tylko na prawdziwych wydarzeniach z 1983 roku, ale także na reportażu Cezarego Łazarewicza: „Żeby nie było śladów. Sprawa Grzegorza Przemyka”, nagrodzonej nagrodą NIKE.

Zobacz także

„Żeby nie było śladów” – o czym opowie film? 

Produkcja skupi się na sprawie głośnej śmierci Grzegorza Przemyka, a przede wszystkim na tym, co wydarzyło się po tragicznych wydarzeniach z maja 1983 roku. 

Jak czytamy w oficjalnym opisie fabuły:

„W maju 1983 roku władze Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej zaangażowały cały swój aparat państwowy – Służbę Bezpieczeństwa, milicję, media, prokuraturę i sądy, aby za wszelką cenę i w majestacie prawa uchronić winnych śmierci Grzegorza Przemyka od jakichkolwiek konsekwencji”.

Gdy Przemyk zostaje rutynowo zatrzymany przez milicję, nie spodziewa się, że dwa dni później umrze w agonii.

„Jedynym świadkiem śmiertelnego pobicia jest jeden z kolegów Grzegorza, Jurek Popiel, który decyduje się walczyć o sprawiedliwość i złożyć obciążające milicjantów zeznania”.

Rozpoczyna się nierówna walka z systemem, który próbuje za wszelką cenę zdyskredytować niekorzystne zeznania oraz osoby, które wygłaszają nieprzychylne opinie. 

(…) gdy ponad 20 tysięcy ludzi przemaszeruje przez ulice Warszawy za trumną Przemyka, władza decyduje się użyć wszelkich narzędzi przeciwko świadkowi i matce zmarłego, aby ich skompromitować i zapobiec złożeniu przez Jurka zeznań w sądzie”.

Rozpoczyna się, nadzorowana osobiście przez Ministra Spraw Wewnętrznych, generała Czesława Kiszczaka, operacja „Junior”, której głównym celem jest powstrzymanie Jurka przed ujawnieniem prawdy oraz zrzucenie winy na sanitariuszy, którzy wieźli Przemyka po pobiciu na pogotowie.

„Żeby nie było śladów” – obsada i ekipa

Za sterami produkcji stoi Jan P. Matuszyński, który jest reżyserem projektu. Scenariusz w oparciu o reportaż Cezarego Łazarewicza napisała Kaja Krawczyk-Wnuk.

Na ekranie zobaczymy natomiast: debiutującego w głównej roli Mateusza Górskiego w głównej roli Grzegorza Przemyka. Partnerować będzie mu cała plejada polskich gwiazd: Jacek Braciak, Agnieszka Grochowska, Robert Więckiewicz, Aleksandra Konieczna, Adam Bobik,  Tomasz Kot, a także: Tomasz Ziętek i Sandra Korzeniak.

„Żeby nie było śladów” – fotosy

W sieci zadebiutowała seria fotosów z produkcji. Dostępne są one w naszej galerii powyżej oraz w komunikacie, umieszczonym przez Polski Instytut Sztuki Filmowej w mediach społecznościowych:

„Żeby nie było śladów” – kiedy premiera? 

Premiera filmu zapowiedziana jest na 8 października 2021 roku.

Czytaj także:  Polskie filmy i seriale online. Najlepsze produkcje na VOD [Top 6]