Długi czas przeglądu. Wszystko przez przepisy? Niekoniecznie

24.09.2018 15:06

W obawie przed nowymi przepisami diagności celowo wydłużają czas trwania przeglądów pojazdów. W ten sposób tworzą się ogromne kolejki. Jednak powodem tego zjawiska nie są zmiany zasad, lecz zła interpretacja rozporządzenia.

kontrola diagnostyczna fot. ROBERT STACHNIK REPORTER East News

Po wejściu w życie nowych przepisów, które odnoszą się do badań prowadzonych w stacjach kontroli pojazdów, diagności celowo przedłużają swoje działania, kierując się nadmierną ostrożnością. „Rzeczpospolita” podaje, że czas przeciętnego przeglądu samochodowego trwa maksymalnie 15 minut. Z kolei diagności wydłużają proces do pół godziny, przez co (szczególnie w godzinach wieczornych) tworzą się potężne kolejki.

Na szczęście sytuacja nie dotyczy wszystkich punktów, ale większości. Przyczyną takiego zachowania jest zła interpretacja nowych przepisów. Diagności obawiają się, że w razie zbyt szybkiej obsługi wzbudzą podejrzenia i ich poczynania zostaną zanotowane w Centralnej Ewidencji Pojazdów. Sami pracownicy podkreślają, że zbyt krótkie badanie może być ryzykowne, dlatego starają się, aby trwało minimum 20 minut. Oprócz tego diagności boją się, że kontrolę nad ich pracami przejmie Transportowy Dozór Techniczny.

Przypomnijmy, że Centralna Ewidencja Pojazdów rozpoczyna pomiar w momencie pobrania danych o pojeździe, a koniec następuje, kiedy badanie uzyska pozytywny wynik lub skończy się wpisywanie usterek.

TO MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

RadioZET.pl/rp.pl, auto-swiat.pl/MW

Oceń