Zamknij

Dopłaty do aut elektrycznych: Przepisy przeszkodzą w otrzymaniu dotacji?

Redakcja
20.02.2019 11:42
auto elektryczne
fot. Reporters / VONBUX/REPORTER/East News

Dopłaty do aut elektrycznych mogą wcale nie być takie proste, jakby się mogło wydawać. Wszystko przez skomplikowane przepisy, które utrudniają otrzymanie dotacji. Sprawdź, na co zwrócić uwagę i co trzeba spełnić, aby otrzymać dotację do auta elektrycznego.

Dopłaty do aut elektrycznych wkrótce mogą cieszyć się dużym zainteresowaniem. W ostatnim czasie Ministerstwo Energii przedstawiło projekt wsparcia dla wszystkich, którzy zamierzają kupić pojazdy elektryczne. Każdy zainteresowany może liczyć na dopłatę, która będzie finansowana z Funduszu Niskoemisyjnego Transportu. Na tę chwilę rozporządzenie trafiło do konsultacji społecznych.

Dopłaty do aut elektrycznych: Ile pieniędzy dopłaci rząd?

Wszystko zależy od celów, jakie mają spełniać „elektryki”. Przyjęto zasadę, że dopłata za samochody elektryczne ma wynosić do 30 proc. kosztów kwalifikujących do objęcia wsparciem, a jej wysokość ma nie przekraczać 36 tys. zł netto. Jak podaje „Rzeczpospolita”, jeżeli auto miałoby wykonywać usługi komunalne, wówczas wsparcie wzrośnie do 150 tys. zł. Z kolei na 75 tys. zapomogi mogą liczyć ci, którzy kupią pojazd zasilany sprężonym gazem ziemnym (CNG) oraz wodorowym.

Dopłaty do aut elektrycznych: Kto może liczyć na wsparcie?

Ustawa o biokomponentach i biopaliwach ciekłych mówi, że na dopłaty do aut elektrycznych mogą liczyć samorządy, przedsiębiorcy, ale także dilerzy samochodowi, dzięki czemu auto elektryczne może kupić osoba fizyczna. Jednak sam zakup pojazdu będzie wiązał się także z pewnymi zasadami, które już na wstępie mogą namieszać.

Ministerstwo Energii zapowiedziało, że aby sprzedający nie zarabiali dodatkowo na dopłatach, będą musieli sprzedać samochód po cenie stanowiącej różnicę pomiędzy ceną rynkową a kwotą wsparcia otrzymaną na pojazd. Natomiast kupujący będą musieli być właścicielami auta przez dwa lata od momentu jego zakupu.

Dopłaty do aut elektrycznych: Skomplikowane przepisy

Branża motoryzacyjna ma pewne obawy co do mechanizmu udzielanego wsparcia finansowego na auta elektryczne. Głównie chodzi o to, jak przepisy będą wyglądały w praktyce. Na tę chwilę system wydaje się mało przejrzysty i skomplikowany. Ponadto, jeśli projekt wejdzie w życie i ktoś zgłosi się po dopłatę, wniosek poza przejściem przez ścieżkę legislacyjną musi zostać również przyjęty na poziomie unijnym. Jednak to nie koniec drogi, ponieważ dopiero to zostanie uznane za podstawę do rozpisania konkursu, do którego diler, który chce otrzymać wsparcie, będzie mógł przystąpić, starając się o zapomogę.

W ubiegłym roku w Polsce zarejestrowano jedynie 620 aut elektrycznych. To jeden z najgorszych wyników w Europie.

TO TEŻ CIĘ ZAINTERESUJE:

 RadioZET.pl/rp.pl/MW