Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Justyna Dżbik
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Dowód na to, że crossover nie musi być nudny | TEST Volvo XC40

05.12.2018 12:48

Po mieście. W trasie. Na parkingu podziemnym. Na górskich zakrętach. Mógłbym tak jeszcze długo wymieniać. Przez kilka dni miałem okazję jeździć najmniejszym z serii Volvo XC. Jak się sprawdził? Test w wersji audio dostępny tutaj. 

Dowód na to, że crossover nie musi być nudny | TEST Volvo XC40 fot. ---

Stylistycznie to pojazd dopracowany niemalże do perfekcji. Zarówno z przodu, jak i z tyłu nie brakuje mu charakteru. Na szczególną uwagę zasługują tylne lampy, które mają kształt odwróconej litery L. Całość tworzy bardzo spójny obrazek i zdecydowanie może się podobać. Żeby podkreślić terenowy charakter modelu, mamy tutaj 20-calowe felgi, które mają zalety nie tylko wizualne. Ale o tym później. 

IMG_2279

Co w środku? 

Każdy, kto kiedykolwiek miał przyjemność jeździć Volvo, wie, że w środku poczujemy się jak w domu. Wykonanie wnętrza sprosta oczekiwaniom nawet najbardziej wybrednego użytkownika. Oczywiście warto wiedzieć, że egzemplarze testowe najczęściej wyposażone są „po zęby”, ale absolutnie nie możemy narzekać tutaj na błędy w spasowaniu czy tandetne wykonanie elementów. Wszystko jest przemyślane nie tylko pod względem wizualnym, ale także praktycznym. To jeden z niewielu nowych samochodów, który na swoim pokładzie ma… kosz na śmieci. Do dyspozycji kierowcy pozostają liczne wieszaki i schowki. Jeżeli chodzi o przestrzeń, to mam wrażenie, że miejsca jest aż zanadto. Nawet osoby siedzące z tyłu nie odczują żadnego dyskomfortu. 

IMG_2282

Jak obsługuje się ten wielki tablet na środku? 

To bardzo praktyczne rozwiązanie. Umiejscowione na środku deski rozdzielczej. Delikatnie zwrócone w stronę kierowcy. Intuicyjne i proste w użytkowaniu. Pomimo że to najmniejszy z terenowych Volvo, nie został potraktowany po macoszemu. Dla miłośników dobrego grania mamy tutaj zestaw głośników Harman Kardon, które nawet przy słuchaniu radia w trasie pomagają przenieść nasze doznania na wyższy poziom. 

IMG_2280

Wsiadamy, jedziemy i co? 

Pod maską mamy tutaj dwulitrową jednostkę benzynową, która generuje 247 KM. Tak, jest czym przyspieszać. Podany przez producenta czas do setki to 6 sekund. Dla przykładu bardzo podobny ma Golf GTI, o którym pisałem tutaj. Z silnikiem współpracuje 8-biegowy automat, którego głównym zadaniem jest płynne działanie. Radzi sobie sprawnie i płynnie. W moim odczuciu najważniejszym zadaniem tego modelu jest dostarczyć nam maksymalnie dużo komfortu z jazdy. I to się udaje. Układ zawieszenia bez problemu zgarnia wszystkie nierówności, a wspomaganie kierowania aż wręcz czasami za bardzo nam pomaga. Auto świetnie trzyma się drogi, nawet przy pokonywaniu ostrych zakrętów. 

IMG_2274

Mamy tutaj możliwość korzystania z jazdy półautonomicznej. Testując funkcję na trasie S7, przez dwie godziny za bardzo nie miałem, co robić za kierownicą. Samochód poprawnie trzymał się trasy i dostosowywał prędkość do ewentualnych zagrożeń na drodze. Nie jest to może jeszcze ideał, ale na pewno godne uwagi rozwiązanie. 

Sporym mankamentem jest spalanie. Jeżdżąc po mieście, auto paliło w granicach 12 litrów na 100 km. W trasie, kiedy nie przekraczamy 80 km/h, potrzebujemy 8 litrów. Natomiast korzystając z tempomatu ustawionego na 120 km/h, Volvo spala w granicach 10 litrów benzyny. 

IMG_2268

Volvo XC40 to zdecydowanie auto niesamowicie dopracowane. Sprawnie deklasuje konkurencję, a moim zdaniem jedynym modelem konkurencji, który jest w stanie z nim rywalizować, jest Jaguar E-Pace. 

Jeżeli ktoś jest fanem Volvo i wybiera XC40, to musi się w nim zakochać. Bo testowany model kosztuje bagatela 250 tys. zł i za te pieniądze możemy mieć nieco słabiej wyposażone, ale z tym samym silnikiem Volvo XC60, czyli samochód o klasę wyżej. 

Marcin Łukasik

IMG_2278
IMG_2272
IMG_2290
IMG_2267
IMG_2293
Oceń