Zamknij

Drogówka zatrzymała samochód za zły stan techniczny. Jednak na lawecie odjechał radiowóz

Maciej Walasek
03.04.2019 08:52
radiowóz na lawecie
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Policja z Katowic zatrzymała do kontroli samochód marki Opel. Funkcjonariusze zatrzymali dowód rejestracyjny kierowcy i ukarali go mandatem, kiedy okazało się, że z pojazdu wycieka benzyna. Na lawetę jednak trafił radiowóz.

Policyjne radiowozy służą mundurowym w łapaniu piratów drogowych, ale i one czasami sprawiają niespodzianki funkcjonariuszom. Jednak nie chodzi tu o kolejny wypadek z udziałem pojazdu policji. Jak podaje „Dziennik Zachodni”, sytuacja miała miejsce 11 marca. Policjanci z katowickiej drogówki zatrzymali do kontroli Opla Movano, z którego wyciekało paliwo. Oprócz tego samochód nie miał sprawnych świateł przeciwmgielnych. W związku z tym mundurowi zatrzymali kierowcy dowód rejestracyjny, ukarali 200-złotowym mandatem i zakazali dalszej jazdy. Po podpisaniu dokumentu o przyjęciu mandatu zmotoryzowany zwrócił uwagę funkcjonariuszom, że z ich radiowozu... wycieka olej.

Policja z Katowic wysłała specjalne oświadczenie, z którego dowiadujemy się, że funkcjonariusze wykazali nieprawidłowości w Oplu, ale jednocześnie potwierdzili, że w radiowozie faktycznie doszło do awarii układu rozrządu, z którego wyciekał olej. Po skontaktowaniu się z oficerem dyżurnym wezwano pomoc drogową, a niesprawny samochód trafił do naprawy.

TO RÓWNIEŻ CIĘ ZAINTERESUJE:

RadioZET.pl/dziennikzachodni.pl/MW