Jechał autostradą pod prąd i zabił kobietę [ZDJĘCIA]

30.07.2018 15:40

W ubiegłym tygodniu 33-letni kierowca wjechał pod prąd na węźle Balice na autostradę A4 i spowodował śmiertelny wypadek, w którego wyniku zginęła 57-letnia kobieta. Moc uderzenia była tak duża, że z samochodu wypadł silnik.

wypadek

Policja ustaliła, że na węźle Balice mężczyzna wjechał pod prąd na drogę prowadzącą do Katowic. Nagle 33-latek jadący Volkswagenem Golfem zderzył się z pojazdem dostawczym, uderzył w bariery energochłonne i dalej zderzył się z samochodem osobowym, który prowadziła 57-latka. Kobieta zmarła na miejscu. Z kolei pasażer tego auta z niegroźnymi urazami trafił do szpitala. Pozostałym uczestnikom wypadku nie stało się nic poważnego.

Uderzenie było tak mocne, że tuż po zdarzeniu z samochodu marki Volkswagen wypadł silnik. 33-latek był trzeźwy. Jednocześnie funkcjonariusze pobrali mu krew do badań na obecność środków psychotropowych i zatrzymali prawo jazdy. Sprawca wypadku dziwnie się zachowywał, dlatego mundurowi skierowali go na obserwację psychiatryczną.

TO MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

RadioZET.pl/malopolska.policja.gov.pl/MW

Oceń