Jechał pod prąd lubuską autostradą. „Nie chciał tracić czasu do następnego zjazdu”

22.03.2018 14:05

W nocy z niedzieli na poniedziałek 71-latek z pełną świadomością jechał pod prąd lubuskim odcinkiem autostrady A2. Mężczyzna tłumaczył się tym, że nie chciał marnować czasu na nadrabianie kilometrów do następnego zjazdu.

zatrzymany kierowca fot. gorzow.lubuska.policja.gov.pl

71-letni kierujący samochodem osobowym marki daewoo pomylił wjazdy i zamiast do Poznania skierował się w stronę zachodniej granicy. Chociaż mężczyzna próbował jak najszybciej poprawić błąd, wybrał najgorszą możliwość jazdy pod prąd lubuskim odcinkiem autostrady na wysokości Świebodzina.

Mimo że do zdarzenia doszło o 1 w nocy z niedzieli na poniedziałek, ruch był spory. Na szczęście przytomność zachował dyżurny, który natychmiast poinformował patrol z Sekcji Zabezpieczenia Autostrady. 71-latek został zatrzymany. Swoje zachowanie mężczyzna argumentował tym, że „na zjazd szkoda było czasu i było to bez sensu ”.

Do podobnego zdarzenia doszło na lubuskim odcinku drogi ekspresowej S3. W piątek kierujący osobowym fordem jechał pod prąd. Mężczyzna przegapił zjazd, ale jak stwierdził „nie chciał błądzić innymi drogami”, dlatego zdecydował się na jazdę pod prąd.

Obaj kierowcy stracili prawo jazdy, a sprawa została skierowana do Sądu.

RadioZET.pl/gorzow.lubuska.policja.gov.pl/MW

Oceń