Słuchaj
Michał Korościel, Damian Michałowski
Marcin Sońta , Mateusz Ptaszyński
Justyna Dżbik, Kamil Nosel
Hubert Radzikowski
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Jeździsz na rezerwie? Skutki mogą cię srogo kosztować

08.05.2018 10:43

Jeśli często zdarza nam się jazda na rezerwie, powinniśmy być świadomi, że wystawiamy nasz samochód na wiele zagrożeń. Dotyczy to każdego auta bez względu na jego rok czy przebieg. Awaria pompy paliwa czy zatrzymanie pracy silnika to najdelikatniejsze skutki.

rezerwa samochodu fot. Value Stock Images East News

Jazda na rezerwie: Nie czekaj, aż wskazówka spadnie do zera

Wielu kierowców jedzie na stację dopiero wtedy, gdy na liczniku wskazówka poziomu paliwa pokazuje jego minimalną wartość. Jednak fachowcy przestrzegają, aby zapobiegać takiemu działaniu i utrzymywać wskaźnik przynajmniej na 1/4 objętości zbiornika. Szczególnie ta zasada powinna być przestrzegana przez kierowców pojazdów, którzy pokonują niewielkie odległości albo rzadko jeżdżą samochodami.

Jazda na rezerwie: Czym grozi? Jakie są skutki?

Mała ilość paliwa w zbiorniku powoduje, że znajduje się w nim więcej powietrza, wraz z którym dostaje się wilgoć. Przez nagłe spadki temperatur wilgoć skrapla się na ściankach i spływa do paliwa. Wówczas zimą dochodzi do utworzenia się tzw. korków lodowych, które zatykają przewody paliwowe i filtr paliwa, w wyniku czego nie uruchomimy silnika. Oprócz tego trzeba liczyć się z tym, że wilgoć doprowadza do korozji zbiornika od jego wewnętrznej strony.

Ciekawostką jest fakt, że współczesne paliwa o wiele szybciej wywołują rdzę od tych, które były na rynku kilkanaście lat temu. Wszystko za sprawą biododatków i pozostałych substancji chemicznych, które podnoszą ich efektywność.

Ponadto korozja może pojawić się na elementach układu paliwowego. Jeśli do tego dojdzie, drobiny rdzy dostaną się do paliwa.

Kiedy jeździmy na rezerwie, ssak paliwowy pobiera ciecz z najniższych punktów baku, co prowadzi do zasysania zanieczyszczeń. Chociaż większość z nich zostanie w filtrze, to niektóre cząsteczki przedostaną się do układu wtryskowego.

Zagłosuj

Czy często jeździsz na rezerwie?

Jeśli dojdzie do awarii w najnowszych systemach bezpośredniego wtrysku, który pracuje pod wysokim ciśnieniem, koszty usunięcia usterki są niezwykle wysokie. Z kolei w razie problemu w pojazdach gaźnikowych uporanie się z kłopotem jest o wiele tańsze.

Jazda na rezerwie: Kłopoty z pompą paliwową

W wyniku zanieczyszczeń możemy mieć problemy z pompą paliwową, która jest wrażliwa na wszelkie brudy. Wówczas może dojść do zatarcia się mechanizmu, za który możemy sporo zapłacić. Dla przykładu: pompa paliwowa dla Skody Octavii z silnikiem 2.0 TDI kosztuje od 350 do 500 złotych. Do tego dochodzą dodatkowe koszty za wymianę.

Do uszkodzenia pompy mogą doprowadzić także przerwy w przepływie paliwa. W najnowszych autach takie urządzenia są smarowane i chłodzone przepływającą cieczą. W przypadku jazdy z jej niską zawartością w zbiorniku w momencie hamowania lub jazdy na zakrętach dochodzi do sytuacji, gdzie ssak przez moment nie może pobrać paliwa. W konsekwencji pompa pracuje na sucho, przez co skracamy jej żywotność.

Najczęściej do tego typu usterki dochodzi w pojazdach eksploatowanych na LPG. Kierujący tankują tylko minimalną ilość paliwa, która starcza jedynie do porannego rozruchu. Mimo tego pompa pracuje, bez przerwy tłocząc ciecz do układu.

Przez małą ilość paliwa ssak paliwowy nie może zapewnić wystarczającego poboru z baku, w efekcie czego właściciele samochodów z gazem po kilkunastu miesiącach użytkowania muszą wymienić pompę.

Jazda na rezerwie: Zablokowanie rozruchu

Jeżdżąc z niewielką ilością paliwa, elektronika sterująca silnikiem w niektórych autach może spowodować jego ponowny rozruch. Wtedy pozostaje nam tylko uzupełnienie poziomu benzyny albo oleju napędowego i uruchomienie pojazdu. Kilka obrotów rozrusznika powinno wystarczyć na to, żeby pompa wypełniła układ paliwem. Trzeba liczyć się z tym, że na początku będzie ona pracować na sucho. Jeśli taka sytuacja powtórzy się kilka razy, w końcu rozrusznik będzie potrzebował naprawy, której koszt może wynieść kilkaset złotych.

Jazda na rezerwie może doprowadzić także do bezpośredniego uszkodzenia agregatu. Aczkolwiek jego nagłe zgaśnięcie z powodu braku paliwa nie jest najgorszym, co może nas spotkać. O wiele bardziej kłopotliwa jest wymiana wtryskiwacza pompy paliwowej czy czyszczenie baku z nieczystości. Wszystkie problemy są niebezpieczne dla naszego samochodu. Jednak wystarczy, że będziemy utrzymywać wysoki poziom paliwa, a unikniemy kłopotliwych napraw i wysokich kosztów naprawy.

Znasz polskie autostrady? Sprawdź swoją wiedzę!

TO TEŻ CIĘ ZAINTERESUJE:

RadioZET.pl/moto.pl/MW

Oceń