Kontrowersja na sklepowych parkingach. Supermarkety łamią prawo?

24.01.2019 12:11

Wielu klientów ma wrażenie, że sieci handlowe pobierają ich dane z tablic rejestracyjnych i często rzeczywiście mają rację – kamery rejestrują numery „blach”. Prawnicy nie potrafią jednak określić, czy kontrowersyjne praktyki są dozwolone.

parking samochodowy fot. Shutterstock

Monitoring na sklepowych parkingach z pewnością poprawił bezpieczeństwo. Jednak rozwiązanie, które miało pomóc, ma też ciemniejszą stronę. Klienci obawiają się, że urządzenia zbierają także dane z tablic rejestracyjnych ich samochodów.

Dyrektor Zespołu ds. Sektora Prywatnego w Urzędzie Danych Osobowych przekonuje, że same tablice rejestracyjne nie są danymi poufnymi. Jednak prawnicy nie są do tego przekonani. Ich zdaniem trudno jest określić, czy zbieranie takich danych jest zgodne z prawem. Według nich konkretne działanie musi być zgodne z obowiązującymi przepisami i dotyczyć określonego celu. Dla przykładu: monitoring przy sklepach pozwala na zidentyfikowanie sprawcy, który uszkodzi drugi pojazd przy parkowaniu. Wówczas takie i inne sprawy powinny być rozpatrywane indywidualnie.

Pobieranie danych z tablic rejestracyjnych: Co za to grozi?

Zarządcy zapewniają, że nie zbierają żadnych danych z tablic rejestracyjnych. Jednak czasami bywa tak, że to zadanie należy do zewnętrznych firm, które odpowiadają za zarządzanie parkingami wybranych placówek. Za naruszenie przepisów grożą wysokie kary finansowe. Jednak do tej pory żadna osoba nie zgłosiła się ze skargą do Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

TO TEŻ CIĘ ZAINTERESUJE:

 RadioZET.pl/wp.pl/MW

Oceń