Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Aga Kołodziejska
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Marcin Łukasik
Marcin Wojciechowski
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Kto ma pierwszeństwo na parkingu przed supermarketem? Historia podzieliła internautów

10.09.2018 14:59

W lipcu przed jednym z lubelskich supermarketów doszło do kolizji. Z początku sytuacja wydawała się jednoznaczna. Jednak po przyjeździe policji sprawy przybrały nieoczekiwany obrót.

uszkodzony samochód fot. lublin112.pl

Na parkingu przed supermarketem łatwo się zdekoncentrować: zakupowy pośpiech, małe niedopatrzenie i nieszczęście gotowe. Jedną taką sytuację opisał portal lublin112.pl. Mężczyzna kierujący służbowym Oplem Insignią jechał główną drogą parkingu. Z jego prawej strony, na pozór z podporządkowanej drogi, wyjechała kobieta Citroenem C5. Wtedy doszło do kolizji.

Niby prosta sytuacja, w której kierująca citroenem od razu przyznała się do winy. Kobieta przeprosiła i zaproponowała spisanie oświadczenia. Jej winę potwierdzało poziome oznaczenie linii warunkowego zatrzymania (P-13). Pomimo jednomyślności mężczyzna zawiadomił policję. Uszkodzony opel był pojazdem służbowym, dlatego kierujący wolał mieć dokument spisany przez mundurowych, żeby uniknąć problemów z odszkodowaniem.

Po przyjeździe funkcjonariuszy nastąpił nagły zwrot akcji. Po przybyciu na miejsce zdarzenia policjanci zauważyli, że sam znak P-13 nie wystarczy do tego, aby opel miał pierwszeństwo przed citroenem. Rozporządzenie MSWiA i resortu infrastruktury mówi, że znaki poziomie muszą być poparte znakami pionowymi. W związku z tym do linii P-13 potrzebny jest jeszcze znak pionowy A-7. Natomiast oznaczenie na drodze pokazuje jedynie, że w tym miejscu należy się zatrzymać, a pierwszeństwo pokazuje znak pionowy. Finalnie skrzyżowanie, na którym doszło do drobnej kolizji, było… równorzędne.

Kierowca opla, nie mogąc pogodzić się z sytuacją, postanowił wrócić do marketu i ustalić u zarządcy terenu, jak wygląda organizacja ruchu na tym parkingu. Zdaniem zarządcy mężczyzna jechał prawidłowo. Ubezpieczyciel insigni był takiego samego zdania. Jednak ubezpieczyciel citroena nie zamierzał pokryć kosztów naprawy i tłumaczył się decyzją policjantów, którzy winą obarczyli mężczyznę. Ostatecznie sprawę skierowano do sądu, a winnego wskaże biegły.

Ta kolizja tylko pokazuje, że na parkingach supermarketów należy zachować szczególną ostrożność i uważnie śledzić to, co robią pozostali kierowcy.

TO TEŻ CIĘ ZAINTERESUJE:

RadioZET.pl/lublin112.pl/MW

Oceń