Luksusowy jacht na czterech kołach | TEST Mercedes E400 Coupé

25.02.2018 21:08

Czy znacie samochód, który może być jednocześnie nowoczesny, klasyczny i wygodny, a do tego ma sportowy pazur?

Luksusowy jacht na czterech kołach | TEST Mercedes E400 Coupé

Recenzja w wersji audio - link.

Czasami można usłyszeć, że jazda mercedesem jest nudna jak wkładanie brudnych naczyń do zmywarki. Nic z tych rzeczy. Obecnie idąc do salonu, by kupić nową klasę E, możemy wybierać spośród eleganckiej klasycznej limuzyny oraz rodzinnego i praktycznego kombi. Jest również wersja cabrio, a listę zamyka testowana dzisiaj Coupe.
Na moje oko konstruktorzy mercedesa w ostatnich latach podpatrywali kolegów z firmy LEGO. Nie dość, że każdy klocek konkretnego modelu idealnie do siebie pasuje, to dodatkowo stworzyli spójny styl dla wszystkich modeli mercedesa. 
E400 Coupe na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie samochodu, o którym można powiedzieć: „nic dodać, nic ująć”. Jest sportowy. Jest nowoczesny. Jest luksusowy. A nikt na ulicy nie ma wątpliwości, że to nadal Mercedes. E 400 Coupe jest modelem, który bardzo zręcznie wpasowuje się na rynku pomiędzy zwinną C Klasę Coupe a dużą i bogatą S Klasę.

_DSC0451

Jeżeli dokładnie się przyjrzymy, zauważymy w konstrukcji brak słupka B. Dzięki temu otrzymujemy czyste wykończenie szyb bocznych oraz piękny profil samochodu. Gdyby elementów wizualnych było za mało, auto stoi na dostojnych 20-calowych felgach, a całości dopełniają reflektory LED (każdy złożony z 84 diod) i płynnie opadająca linia dachu. Subiektywnie stwierdzam, że to obecnie jedna z najładniejszych linii nadwozia w swojej klasie. Lubię to. 

Otwierając drzwi niczym wrota, wita nas wspaniale kontrastujące ze sobą wnętrze. Ciemne drewno o otwartych porach podkreślają srebrne detale. Środek coupé wygląda jak wyniesiony wprost z Klasy S i rzeczywiście, projekt, wykonanie i jakość materiału są oszałamiające. W tym coupé nawet wloty powietrza są sportowe i przypominają turbiny. Auto wyposażone jest w system głośników Burmester Surround Sound. Nie tylko świetnie wpasowują się w stylistkę wnętrza, ale przede wszystkim grają koncertowo. 

Precyzja wykonania wnętrza nie daje szans na jakąkolwiek polemikę. Wszystko jest tak, jak należy. 

_DSC0443

Jeśli pewnego wieczoru będziemy naprawdę znudzeni i otwarci na nowe doznania — if u know… — możemy do woli bawić się i wybierać oświetlenie wnętrza spośród 64 odcieni. Na środku kokpitu znajduje się aż 12,3-calowy panoramiczny wyświetlacz, w ramach którego mamy do wyboru trzy style wizualizacji zegarów: klasyczny, sportowy i progresywny. 

Z elementów, które przydają się w najmniej oczekiwanych momentach — z tyłu znajdziemy na przykład uchwyt na fotelik dziecięcy. Miejsca z tyłu jest w ogóle zaskakująco dużo. Co ciekawe, fotel kierowcy, po tym, jak pasażer wsiądzie na tylną kanapę, dostosuje się tak, aby nie musiał on zakładać kolan pod pachy. 

_DSC0431

Można napisać książkę na temat technologii bezpieczeństwa i półautonomicznej zdolności E400 Coupé. Jeśli przy zakupie zdecydujesz się na pakiet Inteligentnego Napędu, wiedz, że Twój samochód będzie wysyłał więcej fal radarowych i ultradźwiękowych niż Pentagon. Coupé będzie śledzić każdy Twój ruch. Jeśli zaczniesz zbaczać z toru jazdy, delikatnie Cię na niego naprowadzi. Oprócz tego będzie wspomagał hamowanie, sygnalizował zbliżające się niebezpieczeństwa, zamykał okna, dociskał pasy bezpieczeństwa etc. Jak dotąd nie ma tylko radaru skierowanego w górę w przypadku ataku przez drona lub gołębia. 

_DSC0372

Duży bagażnik i wersja coupé nigdy nie były swoimi synonimami. Kufer E 400 ma (aż) 425 litrów pojemności. Dodatkowo składany środek tylnej kanapy pozwala bez problemu transportować narty czy snowboard. 

Wydaje się, że w tym aucie możesz dostać wszystko razem ze szczęśliwymi numerami Lotto na papierze kredowym… wszystko oprócz podgrzewanej kierownicy. 

Poruszając się, mamy dostępne cztery tryby jazdy (Eco, Comfort, Sport i Sport Plus), które zmieniają reakcję przepustnicy, wyczucie kierownicy i mapowanie zmiany biegów. Warto zaznaczyć, że wraz ze zmianą trybu na sportowy tłumienie dźwięków z zewnątrz również odpowiednio się poprawia. 

_DSC0458

Sama jazda E400 Coupé to przyjemność w najczystszej postaci. Pod maską do naszej dyspozycji czeka V6 i 366 KM. 9-biegowa skrzynia gwarantuje zarówno dynamiczny start — w trybie Sport+, jak i niskie spalanie w trybie EKO. Katalog pokazuje 5.3 sekundy do setki — sprawdzałem, nie kłamie. Pierwsza myśl po informacji, że mamy pod maską 333 KM, to „nas nie dogoniat”. Faktycznie to auto, którym można szaleć po drogach. Jednak największą przyjemność sprawiało mi powolne płynięcie przez miasto. To idealny samochód do dystyngowanej jazdy.

Pneumatyczne zawieszenie AIRMATIC oraz napęd 4matic współpracują ze sobą jak Bolek i Lolek w latach rozkwitu przyjaźni. Auto idealnie redukuje wszelkie nierówności. Jeżeli ktoś myśli, że V6 musi palić dużo… otóż nie musi. Włączając tryb EKO, skrzynia biegów uruchamia funkcję „żeglowanie”. Dzięki temu spalanie w trasie wyniosło 7l/100 km. 

_DSC0465

Na koniec warto wiedzieć, ile ta niesamowicie luksusowa zabawka kosztuje. Cennik E klasy w wersji Coupé startuje od 203 400 zł. Za te pieniądze w naszym garażu zaparkuje model E200 z 4 cylindrowym silnikiem 2.0 o mocy 184 koni.

Cena testowanego egzemplarza wyniosła dokładnie: 455 695 zł.
Czy to dużo? To bardzo dużo. Mam jednak wrażenie, że jeżdżąc E400, kierowca czuje, za co zapłacił. Oddaję go do salonu z nadzieją, że kiedyś sobie taki kupię. 

Marcin Łukasik

Oceń