Niespodziewany zwrot w zmianach w prawie jazdy

28.02.2018 12:44

Zmiany w prawie jazdy mogą nastąpić w dowolnym momencie. Wszystko za sprawą analiz, które wykazały, że nie trzeba czekać do pełnej wersji najnowszego systemu CEPiK, który jest zbędny.

egzamin na prawo jazdy fot. PAP

Informację o kolejnym odroczeniu terminu podał miesięcznik „Szkoła jazdy”. Ministerstwo Cyfryzacji podało, że gdy CEPiK będzie gotowy, wydany zostanie odpowiedni komunikat.

— Powyższe podejście wynika z podjętych działań naprawczych w zakresie realizacji projektu CEPiK2.0 i przyjęcia etapowego podejścia do wdrożenia systemu CEPiK2.0, w ramach którego stopniowo będą uruchamiane jego kolejne funkcjonalności — czytamy w uzasadnieniu.

Jednak niektórzy uważają, że zmiany w prawie jazdy mogą zostać zmienione bez informatycznego systemu. Krajowe Stowarzyszenie Dyrektorów Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego w listopadzie 2016 roku dokonało analizy, na podstawie której wynika, że jest to jak najbardziej realne. Tak naprawdę od 2013 roku nic się nie zmieniło, a pierwotny termin rozpoczęcia był stale przesuwany. Na zmianę przepisów czekamy już pięć lat, a Ministerstwo Cyfryzacji po raz kolejny było zmuszone przesunąć datę modyfikacji ze względu na opóźnienia wynikające z niedokończoną pełną wersją systemu Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców.

Nowe zmiany w prawie jazdy dotyczą przede wszystkim wprowadzenia dwuletniego okresu próbnego, a także kilka kursów, które będą obowiązkowe dla wszystkich świeżo upieczonych kierowców.

Koncepcja jest już stosowana w wielu europejskich państwach: Portugalii, Szwecji, Finlandii, Estonii, Francji, Niemczech, Węgrzech czy Wielkiej Brytanii. W dodatku w tym ostatnim kraju toczy się dyskusja na temat prowadzenia samochodu po zmroku przez początkującego kierowcę.

RadioZET.pl/MW

Oceń