Nissan Navara NP300 190 KM [TEST]

21.11.2017 12:00

Navara to reprezentant segmentu pickupów, które łączą w sobie wiele – wydawałoby się, że sprzecznych – cech. Jak wypada model Nissana na tle konkurentów?

Nissan Navara NP300 190 KM [TEST]

Klienci zainteresowani zakupem pickupa japońskiego producenta już na etapie konfigurowania mają spory wachlarz możliwości. Co prawda w gamie jest tylko jeden silnik dostępny w jednym z dwóch wariantów mocy – 163 KM lub 190 KM – za to można przebierać w poziomach wyposażenia. Od podstawowego Visia 4WD, przez Acenta, N-Connecta, Tekna, na Trek skończywszy.

Układ jezdny

W testowym egzemplarzu znalazł się mocniejszy, 190-konny silnik, osiągający maksymalną moc przy 3750 obr./min. Moment obrotowy w wysokości do 450 Nm wędruje na obie osie lub tylne koła – w zależności od ustawienia pokrętła przełącznika sterowania napędem – za pośrednictwem 6-biegowej skrzyni ręcznej. 2,3-litrowa jednostka z bezpośrednim wtryskiem paliwa jest elastyczna i dynamiczna – chętnie zapędza wskazówkę prędkościomierza pod czerwone pole. Do tego zużycia niewielkie ilości paliwa – przy dynamicznej jeździe w cyklu mieszanym około 10 litrów, a przy spokojniejszej można zejść na trasie do około 6,5 l/100 km.Jedynym mankamentem są przenoszone do kabiny wibracje, które przypominają nam o tym, że nie jedziemy typowym autem osobowym, tylko dostawczym. Odczujemy je również trzymając w dłoniach kierownicę i drążek skrzyni biegów

Skrzynia biegów jest precyzyjna, ale ma długi skok pomiędzy przełożeniami. Wsteczny wrzucamy dociskając lewarek i przesuwając maksymalnie w prawo, a następnie do dołu. Układ kierowniczy nie jest zbyt responsywny, szczególnie w środkowym położeniu i nie przekazuje nader dużo informacji o położeniu przednich kół. Ale mimo to, Navara prowadzi się stabilnie i znacznie lepiej, niż można tego oczekiwać od pickupa. Na utwardzonej drodze radzi sobie nieźle, do tego stopnia, że daje zapomnieć o swoich wielkich rozmiarach. Jedynie przy szybszej jeździe w zakrętach odczujemy mocniejsze przechyły nadwozia, co tylko pomaga kierowcy w ocenie tego, jak dużym zapasem przyczepności dysponujemy. Nawet przy szybkich zmianach kierunku jazdy, Nissan pozostanie niewzruszony. Wręcz potrafi zaskakiwać tym, jak sprawnie sobie radzi na krętych drogach i na jak dużo pozwala.

Jeździe z prędkościami autostradowymi towarzyszyć będą wyraźnie słyszalne szumy wiatru. Niemniej, i tak wyciszenie kabiny w porównaniu do zwykłego blaszaka imponuje. Po zjeździe w trudniejszy teren, Nissan wciąż dobrze sobie radzi, co jest zasługą m.in. prześwitu wynoszącego 224 mm, czy kątów natarcia, zejścia i rampowego – 32, 25 i 22,2 stopnie. Napęd na obie osie działa bez zarzutu, przydatna może się okazać blokada tylnego mechanizmu różnicowego.

Co interesujące, zawieszenie Nissana dobrze radzi sobie z wybieraniem nierówności. Ledwie co odczuwalne są progi zwalniające. Nieco gorzej jest w przypadku następujących po sobie nierówności.

Wnętrze

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że siedzimy w Qashqaiu – materiały są niezłej jakości i bardzo dobrze spasowane. Do tego mamy do dyspozycji wiele schowków i wnęk, a także sporo przestrzeni na barki, nogi oraz nad głowami. Jedynym mankamentem w przypadku testowanego egzemplarza mógł być brak zabudowy paki (aluminiowa pokrywa przestrzeni ładunkowej to wydatek 8 595 zł). To znaczące ograniczenie w przypadku przewozu bagaży. Z drugiej jednak strony, to ułatwienie w momencie, gdy mamy do przetransportowania np. rzeczy na budowę – więcej upchamy, dzięki dodatkowej przestrzeni na wysokość.

Większość funkcji można obsługiwać za pośrednictwem 7-calowego wyświetlacza systemu multimedialnego, który można pochwalić za szybkie działanie, przyzwoitej jakości obraz, a przede wszystkim – bardzo intuicyjną obsługę. Podłączenie telefonu nie stanowi najmniejszego problemu, tak samo jak i wprowadzenie adresu w nawigacji, czy też anulowanie. Zmiana częstotliwości radia również należy do banalnie prostych. W manewrach pomaga kamera 360.

Wyposażenie i systemy bezpieczeństwa

W niemal najbogatszej odmianie Tekna znajdziemy szereg udogodnień poprawiających bezpieczeństwo, w tym asystenta zjazdu ze wzniesienia, system automatycznego hamowania awaryjnego, a także poduszki powietrzne kierowcy (wraz z kolanowymi), pasażera, boczne, kurtynowe.

Koszty i werdykt

Nissan Navara NP300 to auto bardzo uniwersalne. Nadaje się niemal do wszystkiego – w wakacyjną podróż, do jazdy na co dzień, do wypraw off-roadowych oraz jako wół roboczy. Jedynym poważniejszym ograniczeniem podczas miejskich eskapad są jego wymiary, skutecznie ograniczające szanse na znalezienie miejsc parkingowych. Uwzględniając stosunek jakości do ceny – to ciekawa propozycja. Najtańszy wariant 163-konny w wyposażeniu Visia kosztuje od 118 500 zł. Testowy egzemplarz z 190-konnym silnikiem i wyposażeniem Tekna to wydatek od 154 020 zł. Automatyczna przekładnia wymaga dopłaty 5000 zł.

Ocena: 4/5

Oceń