Zamknij

Opłata emisyjna wpłynęła na ceny paliw. Będzie jeszcze gorzej

Redakcja
18.02.2019 09:35
paliwo, stacja benzynowa
fot. ---

Chociaż koncerny paliwowe przekonywały, że opłata emisyjna nie wpłynie na ceny na stacjach benzynowych, rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Według ekspertów ubiegłoroczny wzrost ceny benzyny to tylko początek i będzie jeszcze gorzej.

Opłata emisyjna wprowadza dodatkowe koszty związane z koniecznością odprowadzenia dodatkowych 10 groszy za każdy litr paliwa. Z początku obawiano się, że zmiana uderzy w samych kierowców. Jednak koncerny Orlenu i LOTOS-u uspokajały, że do tego nie dojdzie.

Opłata emisyjna dotyka kierowców: Eksperci nie mają wątpliwości

Pomimo licznych zapewnień rzeczywistość okazała się brutalna. Chociaż faktycznie na początku byliśmy świadkami obniżek cen paliw na stacjach, to pod koniec ubiegłego roku koszty za litr paliwa zaczęły rosnąć. Zdaniem analityków z BM Reflex to był celowy zabieg, dzięki któremu dystrybutorzy mogli podnieść marże z wliczeniem nadchodzącej opłaty emisyjnej.

Opłata emisyjna: Wzrost cen po wyborach?

Z rozmów z ekspertami przeprowadzonymi przez serwis wnp.pl wynika, że zwiększenie marż może mieć związek ze zbliżającymi się z majowymi wyborami do europarlamentu i jesiennymi do parlamentu polskiego. Jako że dwa koncerny paliwowe należą do spółki skarbu państwa, partia rządząca strzeliłaby sobie w stopę, gdyby podniosła ceny w pierwszej połowie roku.

Niemniej jednak eksperci uważają, że koszty benzyny będą rosnąć. Prognozy zapowiadają, że w maju cena detaliczna za litr przekroczy kwotę 5 zł. Miesiąc później benzyna może kosztować 5,10 zł, a w lipcu już 5,20 zł. Kiedy cena benzyny będzie rosła, spadać będzie cena oleju napędowego. Analitycy zaznaczają, że w połowie roku osiągnie on poziom 4,86 zł za litr.

TO POWINNO CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

 RadioZET.pl/e-petrol.pl, wnp.pl/MW