PE poparł przepisy mające zmniejszyć liczbę ofiar wypadków na drogach

17.04.2019 14:41

Parlament Europejski w Strasburgu poparł w środę nowe unijne przepisy dotyczące bezpieczeństwa na drogach. Zakładają one wprowadzenie od 2022 roku technologii, które mają zmniejszyć liczbę ofiar wypadków drogowych.

ruch drogowy fot. Grzegorz Banaszak REPORTER East News

Nowe przepisy przewidują wprowadzenie w nowych modelach samochodów niemal 30 systemów, które mają zwiększyć bezpieczeństwo na drogach i zmniejszyć liczbę ofiar wypadków. Są porównywane do kroku, jakim było wprowadzenie w autach pasów bezpieczeństwa.

PE poparł zmiany dla kierowców: Kiedy przepisy wejdą w życie?

Od maja 2022 roku systemy takie, jak inteligentny asystent prędkości, automatyczne hamowanie awaryjne, wykrywanie pieszych i rowerzystów czy instalacje umożliwiające zamontowanie alkomatu odcinającego zapłon, będą podstawowym wyposażeniem wszystkich nowych modeli samochodów. Modele już istniejące mają być wyposażane w systemy w podobnego typu od maja 2024 roku.

Prace nad tymi regulacjami zostały przeprowadzone bardzo szybko. Od przedstawienia propozycji do wypracowania ostatecznego kształtu przepisów minęło 10 miesięcy. Nie oznacza to, że sprawa była prosta – producenci samochodów prowadzili mocny lobbing, by opóźnić wdrożenie kosztownych dla nich rozwiązań. Zmiany nie będą się ograniczać tylko do aut osobowych, przewidują też np. systemy zmniejszające niebezpieczne martwe pola w samochodach ciężarowych i autobusach. Dla przemysłu samochodowego to wyzwanie, gdyż potrzebne będzie przeprojektowanie niektórych modeli aut.

Zmiany dla kierowców: Jakie wyposażenie będzie obowiązkowe w samochodach?

PE poparł propozycje, zgodnie z którymi w samochodach osobowych, dostawczych, ciężarowych i autobusach obowiązkowy ma być system ostrzegający o senności i rozproszeniu uwagi kierowcy, np. przez korzystanie ze smartfona podczas prowadzenia pojazdu. Wszystkie pojazdy będą musiały mieć system inteligentnego dostosowania prędkości, a także zapewniający bezpieczeństwo cofania przy użyciu kamery lub czujników. Na wzór samolotów również auta mają mieć rejestrator danych w razie wypadku, tzw. czarną skrzynkę.

Kluczowy ma być tzw. aktywny tempomat, dzięki któremu auto ma zwalniać, jeśli czujniki wykryją przed nim przeszkodę lub inny wolniej jadący samochód. Wszystkie auta osobowe i dostawcze mają też zostać wyposażone w system utrzymywania pojazdu na pasie ruchu, zaawansowany system hamowania awaryjnego i ulepszone w wyniku testów zderzeniowych pasy bezpieczeństwa.

Nowe przepisy zakładają, że samochodów ciężarowych i autobusów dotyczyć będą szczególne wymogi, których celem ma być poprawa bezpośredniej widoczności kierowców oraz usunięcie martwych pól, a także systemy z przodu i boku pojazdu mające na celu wykrywanie użytkowników dróg szczególnie narażonych na wypadki i ostrzeganie o nich, zwłaszcza przy skręcaniu. Badania pokazują, że to właśnie przy skręcie, gdy kierowcy ciężarówek i autobusów nie widzą pieszych czy rowerzystów, często dochodzi do wypadków.

Zmiany dla kierowców: Widoczna poprawa bezpieczeństwa do 2038 roku

Komisja Europejska szacuje, że do 2038 roku wprowadzenie tych innowacji pomoże ocalić życie ponad 25 tys. osób i zapobiec poważnym obrażeniom u co najmniej 140 tys. osób.

Nie oznacza to jednak, że nowe systemy będą automatycznie ograniczały prędkość pojazdów. „Inteligentny asystent prędkości będzie informował kierowcę o przekroczeniu prędkości. Nie wprowadzamy żadnych ograniczników prędkości, a jedynie inteligentny system ostrzegania, którego celem będzie zwrócenie uwagi kierowcy na obowiązujące na trasie ograniczenia prędkości. Pozwoli to nie tylko na zwiększenie bezpieczeństwa, ale także na uniknięcie mandatu za przekroczenie prędkości” - podkreśliła Thun.

Regulacje, zatwierdzone przez PE przy 578 głosach za, 30 przeciw i 25 wstrzymujących się, zostaną teraz przedłożone do ostatecznego zatwierdzenia krajom członkowskim w Radzie UE.

Są odpowiedzią na ogromną liczbę ofiar wypadków drogowych. Tylko w 2018 r. około 25,1 tys. osób zginęło na drogach w UE, a 135 tys. zostało poważnie rannych.

TO MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ:

RadioZET.pl/PAP/MW

Oceń