Zamknij

Policyjny pościg za ciągnikiem. Uciekinierzy stawiali opór

Redakcja
15.03.2018 10:35
ciągnik i radiowóz
fot. policja

Policjanci z Nowego Tomyśla przekonali się, że ciężko jest zatrzymać ciągnik. Pomimo sygnałów do wstrzymania się od dalszej jazdy kierowca pojazdu wraz z pasażerem nie reagowali i rzucili się do ucieczki. Po półgodzinnym pościgu uciekinierzy musieli dać za wygraną.

Wszystko zaczęło się od patrolu policji, którego uwagę przykuł ciągnik rolniczy. Pojazd poruszał się po drodze publicznej bez obowiązkowych świateł do jazdy dziennej. Oprócz tego na tylnej belce poza maszyną siedział dodatkowy pasażer.

Chociaż funkcjonariusze dawali wszelkie możliwe sygnały nawołujące do zatrzymania, kierowca ciągnika nie reagował i zaczął uciekać. Wprawdzie uciekinierzy nie mieli szans, ale byli przekonani, że radiowóz nie poradzi sobie na polnej drodze gruntowej. W pewnym momencie policyjny samochód zaczął wyprzedzać maszynę, ale natychmiast został uderzony i zepchnięty z drogi.

W dodatku pasażer jadący na tylnej belce kopał w samochód, gdy ten tylko zbliżał się do ciągnika. Wreszcie po półgodzinnym pościgu maszyna musiała ustąpić, ponieważ doszło do uszkodzenia przedniego koła, co równało się z końcem jazdy.

Uciekinierami okazali się bracia, którzy próbowali stawiać opór. Okazało się, że pojazd nie był zarejestrowany i nie miał ubezpieczenia OC. Uciekinierzy odpowiedzą za niezatrzymanie się do kontroli i uszkodzenie radiowozu. Grozi im od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

RadioZET.pl/nowy-tomysl.policja.gov.pl/MW