Słuchaj
Robert Karpowicz, Marcin Sońta , Aga Kołodziejska
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Mateusz Ptaszyński
Hubert Radzikowski
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Polskie szkoły jazdy czeka paraliż? Problem z autami egzaminacyjnymi

20.03.2019 14:59

Czy na egzaminach na prawo jazdy dojdzie do paraliżu? Wszystko przez nowe samochody, które ułatwiają zdanie egzaminu praktycznego na prawo jazdy. Auta są wyposażone w systemy będące standardem we współczesnych pojazdach. Czy w świetle obecnych przepisów można z nich korzystać?

egzamin na prawo jazdy fot. Piotr Kamionka REPORTER East News

Egzaminy na prawo jazdy mogą przejść spore zmiany. Dokładnie sprawa dotyczy samochodów egzaminacyjnych. Producenci pojazdów idą z duchem czasu i wyposażają auta w najnowsze systemy, mające poprawić bezpieczeństwo na drogach. Jednak jedynym minusem są problemy z nauczeniem kandydatów na kierowców wszystkich umiejętności, które w momencie kursu powinni opanować, a najnowsze samochody, w których podchodzą do egzaminu, pomagają im w wykonywaniu egzaminacyjnych poleceń, co może zostać zinterpretowane jako zadanie niewykonane samodzielnie, a to skutkuje przerwaniem egzaminu.

Zagłosuj

Czy systemy w najnowszych samochodach mają wpływ na egzamin na prawo jazdy?

Przepisy mówią, że jedynym dopuszczanym systemem jest ABS. Kłopot w tym, że marki samochodowe przez cały czas rywalizują ze sobą w ofertach najnowszych systemów, które w coraz większym stopniu pojawiają się w podstawowych wersjach. Jednym z przykładów są: Volkswagen Polo, Kia Rio i Ford Fiesta, które w standardzie posiadają asystenta ruszania na wzniesieniu.

Egzaminy na prawo jazdy: Interpelacja posła Nowoczesnej

Mirosław Suchoń przyjrzał się głębiej całej sprawie. Poseł Nowoczesnej zwrócił się do ministra infrastruktury z prośbą o pilną interwencję. Polityk zaznacza, że wiele takich systemów nie da się wyłączyć na czas egzaminu na prawo jazdy, co nie tylko paraliżuje pracę ośrodków egzaminacyjnych, ale też proces szkolenia kierowców. Chociaż nowe rozwiązania są dopuszczone, to wytyczne nie zawierają punktu, który pozwalałby na ich używanie. I tu dochodzi do konfliktu. Jednym z przykładów jest WORD w Tarnobrzegu, który nie pozwolił kursantowi na egzamin, ponieważ chciał on podejść do testu z samochodem z kamerą cofania.

Dyrektorzy WORD-ów mówią wprost o absurdzie, tłumacząc, że kamera nie parkuje za osobę starającą się o uprawnienia do kierowania pojazdami. Inny problem wiąże się z zakupem aut egzaminacyjnych, których wyposażenie musi być zgodne z wytycznymi. Jednak w ofercie rynkowej ich po prostu nie ma. Z kolei zakup w trybie specjalnym powoduje wiele komplikacji spowodowanych ceną i konkurencyjnością.

– Zwlekanie z tym skutkować może całkowitym sparaliżowaniem procesu szkolenia kierowców – powiedział poseł.

Potrzebne jest działanie tu i teraz. Eksperci mówią jednym głosem i przekonują, że najlepszym rozwiązaniem jest nowela rozporządzeń, która dopuści pojazdy z nowymi systemami do szkolenia i egzaminowania. Wówczas to od egzaminatorów będzie zależało, czy kursanci mają opierać się na nowinkach przy zdawaniu egzaminu, czy nie.

TO TEŻ CIĘ ZAINTERESUJE:

RadioZET.pl/rp.pl/MW

Oceń