Produkcja w Tychach drastycznie spada, co dalej z polską fabryką?

15.01.2019 12:22

Nagła śmierć Sergio Marchionne skomplikowała sytuację koncernu Fiata. Przez to przyszłość polskiej fabryki w Tychach stoi pod znakiem zapytania.

Fiat fot. MAREK KUWAK/REPORTER East News

W 2018 roku pojawiły się pogłoski, że w zakładzie w Tychach powróci produkcja Fiata Pandy. Jednak dyrektor operacyjny europejskiego regionu w FCA, Pietro Gorlier, zaprzeczył tym doniesieniom. Jego zdaniem powrót Pandy do polskiej fabryki nadal jest możliwy, ale nie w tym momencie. Jednocześnie zadeklarował, że trwają prace nad nowym planem strategicznym, dzięki któremu do tyskiego zakładu trafiłyby nowe modele. Jakie? Tego jeszcze nie wiadomo.

Instytut Samar ogłosił, że w ubiegłym roku z taśm zakładu w Tychach zjechało 259 448 pojazdów, co jest wynikiem o 1,51 proc. gorszym od tego uzyskanego w 2017 roku. Jedną z przyczyn był spadek produkcji Lancii Ypsilon, która teraz jest dostępna jedynie na włoskim rynku.

W związku z tym Fiat Chrysler Automobiles musiał uznać wyższość Volkswagena. Z polskich fabryk niemieckiej marki (Poznań i Września) wyjechało 266 819 tys. aut, co jest jeszcze lepszym osiągnięciem niż w 2017 roku.

Pocieszeniem i pozytywnym czynnikiem tyskiego zakładu może być to, że Fiat 500 nadal cieszy się dużym zainteresowaniem wśród klientów. W ubiegłym roku w skali światowej model włoskiego koncernu był trzecim najchętniej kupowanym samochodem swojego segmentu.

TO TAKŻE CIĘ ZAINTERESUJE:

 RadioZET.pl/motoryzacja.interia.pl/MW

Oceń