Zamknij

Rząd szykuje zmiany na stacjach kontroli pojazdów. Co to oznacza?

Redakcja
23.10.2018 09:29
przegląd samochodowy
fot. ROBERT STACHNIK REPORTER East News

Po raporcie NIK z 2017 roku zaczęto baczniej przyglądać się stacjom kontroli pojazdów. Nowe pomysły niosą za sobą m.in. więcej danych do rewizji czy zdjęcia samochodów potwierdzające dokonanie przeglądu. Ustawa wkrótce trafi do Sejmu.

Ministerstwo Infrastruktury zamierza zwiększyć nadzór nad stacjami kontroli pojazdów i pozbyć się jak największej liczby nieprawidłowości. Oznacza to, że zmotoryzowani mogą zapomnieć o przybijaniu pieczątek do dowodów rejestracyjnych aut widmo.

Zmiany w przeglądach samochodowych: Co to oznacza?

Marek Chodkiewicz, podsekretarz stanu w resorcie infrastruktury, zapowiedział, że ministerstwo szykuje zmiany w ustawie Prawo u ruchu drogowym. Projekt niesie za sobą stworzenie nowego systemu badań, w którym diagnosta będzie musiał wykonać zdjęcie pojazdu, które potwierdzi przegląd samochodu. Oprócz tego pracownicy SKP otrzymają poszerzony obowiązek przechowywania danych z urządzeń diagnostycznych.

Istotnym punktem wśród nowych pomysłów jest nieuchronność kary za ewentualnie nieprawidłowości. Ponadto Transportowy Dozór Techniczny ma regularnie sprawdzać stacje kontroli, gdzie analizowane przeglądy będą wybierane losowo. Urzędnicy będą również kontrolować dane z analizatora spalin oraz pomiary skuteczności hamulców. Dzięki temu żaden nielegalny przegląd nie pozostanie niezauważony.

Poprzednie plany były bardzo ambitne, ale jak się szybko pojawiły, tak szybko zniknęły. Chodzi tu o projekt, w którym każdy przegląd miał być nagrywany, a w kamerę miał być wyposażony także pracownik stacji. Finalnie pomysł okazał się za drogi, zwłaszcza że to stacje kontroli pojazdów miały ponosić koszty przechowywania i katalogowania danych.

TO TEŻ CIĘ ZAINTERESUJE:

RadioZET.pl/moto.wp.pl/MW