Zamknij

Taksówkarze znów mogą sparaliżować polskie ulice. To będzie największy strajk w historii

Maciej Walasek
03.04.2019 15:34
protest taksówkarzy
fot. PAP

Rząd przyjął kontrowersyjny projekt ustawy o transporcie. Uderza on w biznes Ubera, ale to branża taxi krzyczy najgłośniej. A za rogiem czyha już na nią kolejne wyzwanie – ekspansja car-sharingu – pisze „Rzeczpospolita”.

W najbliższy poniedziałek w Warszawie ma dojść do największego w historii protestu taksówkarzy. Ulice miasta zablokują nie tylko przedstawiciele stołecznych korporacji, w tym głównie Ele Taxi, które jest motorem akcji, ale też m.in. z Krakowa, Łodzi oraz Śląska i Trójmiasta. Zamierzają protestować do skutku – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Według gazety nie podoba im się, że – zgodnie z przyjętym we wtorek przez rząd projektem nowelizacji ustawy o transporcie – na rynku będą legalnie działać pośrednicy w przewozach, czyli operatorzy aplikacji, tacy jak np. Uber. „Domagamy się, aby państwo chroniło polskich przedsiębiorców i obywateli, a nie dostosowywało prawo do nielegalnych przewoźników z zagranicy” – oburzają się przedstawiciele taksówkarskiej Solidarności i Związku Zawodowego Warszawski Taksówkarz, którzy we wtorek złożyli w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Petycję – pisze gazeta.

Jak zauważa dziennik, Uber to niejedyny kłopot taksówkarzy. „Pod nosem rośnie im potężna konkurencja w postaci car-sharingu” – czytamy w „Rz”.

TO TEŻ CIĘ ZAINTERESUJE:

RadioZET.pl/PAP/MW