Wstrząsający raport NIK. Grozi nam kolejny kryzys w branży budowlanej?

24.04.2018 15:33

Najwyższa Izba Kontroli przedstawiła raport, w którym skontrolowała inwestycje GDDKiA. Wkrótce może dojść do kolejnego kryzysu budowlanego.

budowa autostrady

Okazało się, że umowy zawierane jeszcze przed Euro 2012 i podpisywane przez GDDKiA z wykonawcami nie zabezpieczały w pełni interesu Skarbu Państwa. Dlatego też w latach 2011-2016 doszło do sytuacji, gdzie Skarb Państwa był zmuszony zapłacić podwykonawcom inwestycji drogowych ponad 1,3 miliarda złotych. NIK zwraca uwagę na wiele niedociągłości m.in.: na brak monitoringu płatności, w której inwestor nie wiedział czy wykonawcy płacą swoim podwykonawcom.

Kontrola Najwyższej Izby Kontroli jest ostrzeżeniem dla aktualnej sytuacji na rynku budowlanym. Podobnie jak przed mistrzostwami Europy w 2012 roku, tak teraz może dojść do powtórki, na co wskazuje wiele sygnałów: spiętrzenie inwestycji, wzrost cen materiałów budowlanych, brak pracowników czy wzrost cen usług.

W sprawozdaniu możemy się dowiedzieć, że od 2004 do 2016 roku na budowę dróg przeznaczono łącznie 177,1 miliarda złotych. Środki uzyskano z budżetu państwa i z Krajowego Funduszu Drogowego. Najwięcej wydatków przypada na 2011 rok, czyli na chwilę przed powstaniem kryzysu. Całość doprowadziła do podniesienia cen materiałów budowlanych, gdzie na przykład siedem lat temu, cena asfaltu wzrosła o 26%. Za tonę stali w 2009 roku trzeba było zapłacić 1600 złotych, a w 2012 już 2500. Żadna firma budowlana nie mogła przewidzieć takiego wzrostu cen.

Chociaż podkreślano zjawisko cen, wielu wykonawców niezwykle mocno zaniżało koszty, co doprowadziło do tego, że umowy były realizowane poniżej progu rentowności. Finalnie kilka przedsiębiorstw straciło płynność finansową i nie mogli płacić swoim kontrahentom. Skutkiem były poważne opóźnienia budowlane. Niektórzy pamiętają starania do ukończenia i tak mocno opóźnionej autostrady A2 z Warszawy do Łodzi, której w pewnym momencie nie sposób było ukończyć.

Wszystko odbiło się na GDDKiA, która musiała spłacać wykonawców jako inwestor. W sumie przeznaczono 1,13 miliarda złotych. Aktualne problemy wynikają z podpisywaniem umów przez GDDKiA z wykonawcami, którzy nie były w stanie w pełni zabezpieczać interesy Skarbu Państwa i podwykonawców. Zmiany, które pojawiły się w kontraktach w 2013 roku wyprostowały sytuację. Mimo to Najwyższa Izba Kontroli nie ma pewności, co do interpretacji i zgodnego działania wobec zapisów specustawy. Ich zdaniem GDDKiA ograniczała firmy, które mogły ubiegać się o wypłatę należnych im pieniędzy i bez żadnych argumentów przeszkadzała w dochodzeniu roszczeń przez przedsiębiorców.

TO TAKŻE CIĘ ZAINTERESUJE:

RadioZET.pl/MW

Oceń