Zamknij

Zmiany w przeglądach samochodowych. Co to oznacza dla kierowców?

Redakcja
06.11.2018 12:05
badanie techniczne pojazdu
fot. ROBERT STACHNIK REPORTER East News

Kierowcy muszą przygotować się na spore zmiany w przeglądach samochodowych. Nowelizacja przepisów trafiła już do Rady Ministrów. Jeżeli zmiany nie będą wymagały uwag, projekt wyląduje w Sejmie. Na nowych zasadach skorzystają uczciwi zmotoryzowani.

Kraje UE były zobowiązane do wprowadzenia nowych przepisów w sprawie przeglądów do 20 maja tego roku. W Polsce do dziś przepisy nie weszły w życie, ale nowelizacja jest już na ostatniej prostej. Co niesie za sobą projekt?

Zmiany w przeglądzie: Zaświadczenie po badaniu technicznym

Jedną z istotny zmian jest to, że kierowcy nie muszą wymieniać dowodu rejestracyjnego. Po każdym przeglądzie otrzymywali pieczątkę. Jednak w dokumencie jest jedynie sześć miejsc na stempel, co nie było wystarczające dla wielu zmotoryzowanych. Przez to właściciele pojazdu byli zmuszeni wymieniać dowód rejestracyjny, a to wiązało się z opłatą 71,50 zł. Na szczęście w nowelizacji czytamy:

„Po przeprowadzonym badaniu technicznym diagnosta wydaje właścicielowi lub posiadaczowi pojazdu zaświadczenie o przeprowadzonym badaniu technicznym pojazdu. […] W przypadku wolnego miejsca w dowodzie rejestracyjnym w odpowiedniej rubryce diagnosta wpisuje również do dowodu rejestracyjnego termin następnego badania technicznego” – pokazuje to, że wymiana dokumentu specjalnie dla wolnych miejsc na pieczątki nie będzie potrzebna.

Zmiany w przeglądzie: Badania techniczne

– W przypadku przeprowadzenia okresowego badania technicznego nie wcześniej niż 30 dni przed wyznaczoną datą tego badania termin następnego okresowego badania technicznego ustala się, licząc od wyznaczonej daty tego badania – nowością jest też zapis o terminie kolejnego badania. Jeśli kierowca pojawi się na stacji kontroli pojazdów cztery tygodnie przed terminem, jako kolejną datę diagnosta wpisze tę oddaloną o rok nie od faktycznego dnia wizyty, ale od wcześniej wyznaczonej daty przeglądu.

Nie każda zmiana będzie kierowcom na rękę. Ważnym przepisem jest kara dla spóźnialskich. Wysokość grzywny będzie zależała od długości spóźnienia. W przypadku opóźnienia nieprzekraczającego 45 dni właściciel pojazdu zapłaci standardową stawkę. Jednak za dłuższe spóźnienie zmotoryzowany będzie musiał zapłacić karę wynoszącą 50 proc. ceny badania technicznego.

Dodatkowo część spraw nie zdołamy załatwić na każdej stacji. W przypadku badania pojazdu, w którym dokonano zmian konstrukcyjnych czy zamontowano zastępczą tablicę rejestracyjną, trzeba będzie pojechać do jednej ze stacji znajdujących się na liście Transportowego Dozoru Technicznego, która zostanie opublikowana na ich stronie internetowej.

TO RÓWNIEŻ CIĘ ZAINTERESUJE:

 RadioZET.pl/moto.wp.pl/MW