Zobaczył policjantów i zaczął się dziwnie zachowywać. Okazał się dilerem

22.05.2018 14:29

W zeszłym tygodniu w Łodzi jeden z kierowców po zobaczeniu patrolu drogówki zaczął się dziwnie zachowywać. Gwałtownie skręcił w małą uliczkę, zaparkował auto i zgasił światła. Okazało się, że był to pijany diler narkotyków.

radiowóz fot. PAP

Do zajścia doszło w nocy na ulicy Zakrzewskiej. Patrol policjantów z łódzkiej drogówki zwrócił uwagę na kierowcę mercedesa. Mężczyzna na widok radiowozu nagle skręcił w małą uliczkę, zaparkował samochód i zgasił światła. Mundurowi postanowili go wylegitymować i sprawdzić stan trzeźwości.

Okazało się, że 40-latek był nietrzeźwy, a w organizmie miał ponad jeden promil alkoholu. W trakcie przeszukania funkcjonariusze znaleźli strzykawki, wagi i liczne środki chemiczne, które natychmiast zabezpieczyli.

Mężczyzna usłyszał zarzuty prowadzenia pojazdu w stanie nietrzeźwości. Grożą mu dwa lata więzienia. Jednak to nie koniec kar. Po uzyskaniu wyników badań zabezpieczonych substancji 40-latek może usłyszeć kolejne zarzuty.

TO RÓWNIEŻ CIĘ ZAINTERESUJE:

RadioZET.pl/policja/MW

Oceń