Zamknij

Aaliyah nie chciała wsiadać na pokład samolotu. Chwilę później zginęła w katastrofie

03.08.2021 11:27
Aaliyah
fot. EAST NEWS/REX FEATURES

Aaliyah zginęła 20 lat temu w katastrofie lotnicznej. Piosenkarka, której wróżono wielką karierę, zmarła w wieku zaledwie 22 lat. Do internetu trafiły właśnie nowe informacje na temat tragedii, które zostały ujawnione w nowej książce o Aaliyah. Okazuje się, że wokalistka podobno nie chciała wsiadać do samolotu, a na pokład została wniesiona siłą, kiedy spała po zażyciu środków nasennych.

Aaliyah była jedną z największych amerykańskich gwiazd R&B, której wróżono niesamowite sukcesy. Niestety, obiecującą karierę przerwała tragedia. Piosenkarka zginęła 25 sierpnia 2001 roku w katastrofie lotniczej na Bahamach, gdzie 22-latka nagrywała swój ostatni w życiu teledysk do utworu "Rock the Boat".

Tuż przed 20. rocznicą śmierci Aaliyah pojawiły się zupełnie nowe informacje na temat tragedii. Popularna dziennikarka muzyczna, Kathy Iandoli wydała właśnie książkę o piosenkarce, w której ujawniła, że tego gwiazda nie chciała wsiadać do samolotu.

Zobacz także: Gwiazdor „Ojca Mateusza“ miał śmiertelny wypadek. Znany aktor polskich seriali nie żyje

Aaliyah zginęła 20 lat temu w katastrofie lotniczej. Nowe informacje o tragedii

Aaliyah nie chciała wsiadać do samolotu – powiedział Kingsley Russell, którego słowa pojawiły się w książce "Baby Girl: Better Known as Aaliyah". Będący wtedy jeszcze nastolatkiem mężczyzna pracował w firmie taksówkarskiej swoich rodziców, która obsługiwała piosenkarkę i jej współpracowników w dniu tragedii.

Jak ujawnił Russell, Aaliyah była przeciwna podróży niewielką maszyną marki Cessna, ponieważ jej ekipa miała zbyt dużo bagaży. Wokalistka bardzo bała się samolotów i każdy lot wywoływał u niej ogromne emocje. Przed wylotem gwiazda wzięła środki nasenne, uskarżała się także na ból głowy. Niedługo później zasnęła w taksówce kierowanej przez matkę Russella.

Przeciwnikiem lotu był także sam pilot, który informował ekipę amerykańskiej piosenkarki, że samolot może być przeciążony. Mimo początkowego sprzeciwu kapitan zmienił zdanie i zgodził się na wylot. W najnowszej książce Kingsley Russell zdradził, że Aaliyah została wyciągnięta z taksówki i wniesiona siłą na pokład, kiedy spała po zażyciu silnych środków nasennych.

Niedługo później doszło do tragedii. Tuż po starcie samolot z Amerykanką oraz siedmioma innymi osobami na pokładzie rozbił się 60 metrów od pasa. Nikt nie przeżył katastrofy. Śledztwo wykazało, że maszyna była przeładowana o kilkaset kilogramów, a bagaże nie były równomiernie rozłożone, co doprowadziło do problemów ze sterowaniem. Co więcej, pilot kierujący samolotem nie posiadał obowiązkowych uprawnień, a w jego organizmie wykryto obecność alkoholu oraz narkotyków.

Kariera Aaliyah i największy przebój

Aaliyah wydała za życia trzy albumy studyjne, które po dziś dzień rozeszły się w ponad 20 milionach egzemplarzy na całym świecie. Choć jej kariera nie trwała długo, miała okazję współpracować z wielkimi sławami, m.in. Timbalandem, Missy Elliot czy Jermainem Duprim.

Jej ostatni album "Aaliyah" z 2001 roku został okrzyknięty jednym z najlepszych albumów R&B w historii muzyki, a wokalistkę zaczęto nazywać "księżniczką R&B".

Największym hitem piosenkarki był przebój "Try Again", który promował film "Romeo musi umrzeć" w reżyserii Andrzeja Bartkowiaka. Aaliyah zagrała w nim jedną z głównych ról.

RadioZET.pl/nypost.com,onet.pl