Zamknij

Alanis Morissette była wielokrotnie gwałcona. Miała tylko 15 lat: "To byli pedofile"

14.09.2021 11:31
Alanis Morissette
fot. FaceToFace/REPORTER/East News

Alanis Morissette zdecydowała się opowiedzieć o traumie z przeszłości. Słynna piosenkarka ujawniła w najnowszym filmie dokumentalnym, że jako nastolatka była wielokrotnie gwałcona i molestowana. Sprawców nazwała pedofilami.

Alanis Morissette, autorka przebojów "Ironic" czy "You Oughta Know", wróciła w zeszłym z roku z pierwszą od ośmiu lat płytą "Such Pretty Forks in the Road".

Podczas trwającego obecnie festiwalu filmowego w Toronto odbyła się premiera filmu dokumentalnego "Jagged", w którym Morissette opowiada o swoim życiu i początkach wielkiej kariery. Piosenkarka otworzyła się przed kamerami i ujawniła wiele nowych, niekiedy bardzo szokujących informacji. Okazuje się, że w wieku 15 lat Alanis Morissette była wielokrotnie gwałcona.

Zobacz także: Nicki Minaj i jej mąż zostali pozwani. Ofiara zgłosiła nękanie oraz zastraszanie, w tle próba gwałtu

Alanis Morissette jako nastolatka była gwałcona

Alanis Morissette wyznała w dokumencie "Jagged", że jako nastolatka była wielokrotnie gwałcona i molestowana. Wydarzenia z tamtych lat mocno odbiły się na piosenkarce, która przez wiele lat musiała chodzić na terapię, aby zrozumieć, że była ofiarą traumatycznych wydarzeń.

Zawsze powtarzałam, że zgadzałam się na to, ale wtedy przypominano mi: "Hej, miałaś 15 lat. W tym wieku nie zgadzasz się świadomie na seks". Teraz już rozumiem, że te osoby były pedofilami. To wszystko to był po prostu gwałt jak z definicji – powiedziała.

Kanadyjska gwiazda nie zdecydowała się jednak ujawnić nazwisk swoich oprawców.

Zobacz także

Alanis Morissette o gwałtach. Prosiła o pomoc

Alanis Morissette przyznała, że w tamtym momencie opowiedziała o wstrząsających wydarzeniach kilku osobom z branży muzycznej. Niestety, nastoletnia wówczas piosenkarka nie otrzymała pomocy.

Powiedziałam kilku osobom, ale to było jak rzucanie grochem o ścianę. Kiedy o tym mówiłam, zazwyczaj wstawali i wychodzili z pokoju – wyznała.

47-latka przyznała, że nie ujawniała wcześniej tych informacji ze względu na swoją rodzinę i jej bezpieczeństwo.

RadioZET.pl/nzherald.co.nz