Zamknij

Artur Gadowski (Ira) o pomocy dla artystów: "Wszyscy uwierzyli, że każdy z nas dostał milion"

17.06.2021 13:40
Artur Gadowski
fot. Maciek Jonek/East News

Artur Gadowski z grupy Ira udzielił wywiadu magazynowi Teraz Rock. Artysta wypowiedział się między innymi na temat pomocy, którą artyści dostali od władz podczas pandemii.

Artur Gadowski, wokalista grupy Ira w rozmowie z "Teraz Rockiem" opowiedział o wsparciu dla artystów, które władze miały zapewnić twórcom podczas pandemii. Muzyk wyjaśnił, że nie do każdego trafiły duże sumy pieniędzy.

Artur Gadowski z Iry o pomocy dla artystów w pandemii

Artyści to jedna z grup zawodowych, która najbardziej ucierpiała podczas pandemii. Zamknięto plany filmowe, teatry, a muzycy w związku z panującymi obostrzeniami nie mogli koncertować. W dobie streamingu to właśnie muzyczne imprezy są głównym źródłem dochodów grających artystów.

W związku z tym władze utworzyły Fundusz Wsparcia Kultury, który miał wesprzeć potrzebujących twórców. Lista jego beneficjentów oraz kwot wywołała skandal. Rozpętała się medialna burza, która doprowadziła do zmniejszenia dotacji. Ogromną pomoc mieli uzyskać między innymi Bracia Golec - 1,9 miliona złotych. Weekend - 500 tysięcy, Bayer Full - 600 tysięcy, Kamil Bednarek - 750 tysięcy czy Piotr Kupicha - 232 tysiące.

Pomoc dla artystów w trakcie pandemii. Artur Gadowski skomentował sytuację

W rozmowie z magazynem "Teraz Rock" głos w sprawie zabrał Artur Gadowski z grupy Ira, który również musiał zawiesić działalność koncertową na czas pandemii.

Artysta przytoczył historię żony, która rozmawiała z taksówkarzem. Kierowca był pewien, że artyści dostali ogromną pomoc od rządu, co może być odzwierciedleniem szerszych nastrojów społecznych. Gadowski wyjaśnił, że nie do końca tak było.

Moja żona rozmawiając z taksówkarzem, dowiedziała się, że artyści dostali od władzy mnóstwo pieniędzy. Tymczasem jesienna pomoc była skierowana wyłącznie do podmiotów gospodarczych związanych z kulturą, a zarazem była takim ruchem, dzięki któremu społeczeństwo uwierzyło, że każdy artysta dostał milion złotych. I nie przekonasz pana taksówkarza, że niektórzy nie dostali absolutnie nic.

Gadowski podkreślił również, że wiele branż  próbowało omijać obostrzenia i funkcjonować w nowej rzeczywistości. Zaznaczył, że artyści ze względu na charakter zawodu, nie mogli sobie na to pozwolić.

Jest wiele branż, które są poszkodowane przez lockdown, ale działają w podziemiu – czemu się nie dziwię, bo ludzie muszą jakoś żyć. Ale artyści w podziemiu działać nie mogą. Nie mają takiej możliwości.

RadioZET.pl/terazmuzyka.pl