Rodzice Beyoncé bali się o córkę i członkinie Destiny's Child. Kiedyś nagrywały z R. Kellym

11.01.2019 12:45
xxx zet

R. Kelly miał gwałcić, molestować seksualnie, a nawet więzić kobiety. W USA wybuchł kolejny skandal z jego udziałem. To efekt emisji dokumentu, w którym wystąpiły ofiary muzyka. W mediach pojawił się wywiad z ojcem Beyoncé. Opowiedział o dawnej współpracy R. Kelly’ego z zespołem swojej córki — Destiny’s Child. Wyznał, że artysta już wtedy miał złą reputację, więc rodzice Beyoncé bacznie go obserwowali.

Beyonce R. Kelly fot. Kenny Moore/Coleman-Rayner/EAST NEWS, Justin Paludipan / Splash News/EAST NEWS

R. Kelly i afera seksualna. Beyoncé mogła być jego ofiarą?

Beyoncé jako nastolatka zaczynała swoją karierę w słynnym girlsbandzie Destiny’s Child. W najnowszym wywiadzie jej ojciec i menadżer zespołu Mathew Knowles ujawnił, że dziewczyny miały okazję współpracować z R. Kellym pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Miały wtedy jedynie 15-16 lat.

Przypomnijmy, że R. Kelly jest oskarżany o gwałty, molestowanie seksualne, przemoc fizyczną i psychiczną, posiadanie dziecięcej pornografii, wykorzystywanie nieletnich czy więzienie kobiet. Na początku stycznia w amerykańskiej telewizji wyemitowano dokument, w którym ofiary muzyka opowiadają o traumatycznych przeżyciach.

W nowym wywiadzie Mathew Knowles przyznał, że Beyoncé i reszta członkiń zespołu Destiny’s Child trafiły do studia nagraniowego razem z R. Kellym, autorem kultowego przeboju „I Believe I Can Fly” z filmu „Kosmiczny mecz”. Ojciec amerykańskiej gwiazdy wyznał, iż już wtedy producent i autor tekstów zaczynał mieć złą reputację. Z tego powodu rodzice Beyoncé zdecydowali się być obecni podczas nagrywania wspólnego utworu.

Byłem tam i moja była żona Tina również. R. Kelly lubił nagrywać muzykę w nocy, około północy. Jego studio różniło się od reszty tym, że w jednym pokoju znajdował się sprzęt do nagrywania, a w pomieszczeniu obok był klub z kilkudziesięcioma tańczącymi ludźmi. Kiedy dziewczynki szły do łazienki, Tina szła razem z nimi. Cały czas mieliśmy na nie oko — mówi ojciec Beyoncé w wywiadzie dla brytyjskiego „Metro”.

Mathew Knowles zdecydował się ostatecznie odrzucić stworzoną przez R. Kelly’ego piosenkę. Jak przyznaje, jedynym powodem nie była pogarszająca się reputacja muzyka, ale też jakość piosenki. Menadżer uznał, że utwór po prostu nie jest wystarczająco dobry i nie trafi na debiutancką płytę Destiny's Child.

Niedługo później R. Kelly’emu udało się jednak stworzyć piosenkę Destiny’s Child, która została wydana. Kawałek „Stimulate Me” znalazł się na ścieżce dźwiękowej do filmu „Życie” z 1999 roku.

Trwająca obecnie afera seksualna z R. Kellym skłoniła m.in. Lady Gagę do wydania specjalnego oświadczenia. Gwiazda przeprosiła za współpracę z muzykiem i potwierdziła, że usunie ich wspólną piosenkę z internetu.

Nie chcesz przegapić żadnej premiery, teledysku i informacji ze świata muzyki? Dołącz do grupy Siła muzyki na Facebooku

RadioZET.pl/etonline.com/PK

Oceń