Zamknij
Daria Zawiałow MTV EMA 2021
Daria Zawiałow ze statuetką MTV EMA 2021
fot: mat. prasowe / John Phillips/Getty Images for MTV
TERAZ PODBIJE EUROPĘ?

Daria Zawiałow: Polscy artyści mają coś do powiedzenia

Piotr Krajewski
Piotr Krajewski Redaktor Radia Zet
22.11.2021 17:30
22.11.2021 17:30

Daria Zawiałow to tegoroczna laureatka nagrody MTV Europe Music Awards 2021. – Polska muzyka, nie tylko ta folkowa i jazzowa, jest warta odkrycia. (…) Uważam, że warto wspierać i promować polską kulturę na arenie międzynarodowej – mówi nam zwyciężczyni statuetki w kategorii "najlepszy polski artysta".

Piotr Krajewski: Widzimy się w Budapeszcie, gdzie zgarnęłaś po raz pierwszy statuetkę MTV EMA dla najlepszego polskiego artysty. Bardzo Ci gratuluję. Co dla Ciebie znaczy ta nagroda?

Daria Zawiałow: Dziękuję bardzo. To dla mnie bardzo duże wyróżnienie. Szczerze powiedziawszy, nie spodziewałam się tego. Pierwszy raz w karierze otrzymałam nagrodę międzynarodową, co nie ukrywam jest dla mnie bardzo istotne i ważne. Nasza kultura, polska muzyka, nie tylko ta folkowa i jazzowa, jest warta odkrycia. Polscy artyści mają coś do powiedzenia, uważam, że warto wspierać i promować polską kulturę na arenie międzynarodowej.

W przeszłości statuetkę MTV EMA dla "najlepszego polskiego artysty" otrzymali m.in. Brodka, Myslovitz, Kazik, Ewa Farna, Margaret, Doda, Roksana Węgiel czy Dawid Kwiatkowski.

Czy masz jakieś wspomnienia z MTV i słynnymi galami?

Obserwowałam je, jak byłam młodsza. Mam jednak bardzo istotne wspomnienie z MTV, jeżeli chodzi o moje muzyczne życie, ponieważ właśnie na tej stacji po raz pierwszy zobaczyłam teledysk do piosenki „Don’t Speak” No Doubt. Miałam wtedy jakieś dziesięć lat. Totalnie zakochałam się w Gwen Stefani. W jej sukience w kropki, w zespole, w ich muzyce. Od tamtej pory zaczęłam swoją przygodę z muzyką gitarową. Po No Doubt przyszła pora na Explosions in the Sky, Radiohead, z czasem także na polskie zespoły. Jako trzynastolatka wdzierałam się na nielegalu między studentami na koncerty Hey w klubie w moim rodzinnym Koszalinie (śmiech). Reasumując, MTV dużo zapoczątkowało w moim życiu muzycznym.

Czy uważasz, że MTV miało duży wpływ na rozwój rynku muzycznego? Nie brakuje głosów, że to właśnie ta stacja pozwoliła wielu ludziom otworzyć się nie tylko na inną muzykę, ale także na zupełnie inny światopogląd?

Oczywiście. Uważam, że jak najbardziej przyczyniła się do rozwoju muzyki na świecie, przede wszystkim w części wizualnej. Weźmy chociaż pod uwagę kultowe koncerty MTV Unplugged. Znamy je wszyscy, każdy ma swoje ulubione. To coś, co dzisiaj nasze pokolenie, urodzone w latach osiemdziesiątych czy dziewięćdziesiątych wspomina z wielkim sentymentem. Te koncerty miały duży wpływ na ukształtowanie mojej wrażliwości.

Jako trzynastolatka wdzierałam się na nielegalu między studentami na koncerty Hey w klubie w moim rodzinnym Koszalinie (śmiech). Reasumując, MTV dużo zapoczątkowało w moim życiu muzycznym

Czyli gdybyś dostała zaproszenie do udziału w cyklu MTV Unplugged, skorzystałabyś?

Pomidor (śmiech).

A jaki jest Twój ulubiony występ z MTV Unplugged?

Nie będę oryginalna i powiem oczywiście: Nirvana. Na zawsze w moim sercu.

Śledzę Twoją karierę od początku. Przeszłaś wyjątkową drogę i widać to również na scenie. Co Daria miała w głowie, kiedy wychodziła na scenę na początku kariery, a co ma teraz? Czy to są wciąż te same uczucia? A może już nie czujesz stresu?

Wychodzę z założenia, że jeżeli nie czułabym adrenaliny, podekscytowania i stresu, które towarzyszą mi kiedy wychodzę na scenę, nie byłoby sensu dalej tego robić. Za każdym razem bardzo to przeżywam. Daria jako 25-latka miała coś zupełnie innego w głowie, niż teraźniejsza Daria. Na początku nie było łatwo. Moja głowa nie jest łatwą głową (śmiech). Początkowo myślałam, że mój materiał nie odbije się szerokim echem. Może wiele lat ciągłych prób pozwoliło mi myśleć, że to się po prostu nie uda. Miałam jednak na tyle tej dziecięcej wiary w to, że może jest nadzieja. W końcu wydałam debiutancki album. Nie żałuję. Cieszę się, że nie znalazłam sobie planu B. Postawiłam wszystko na jedną kartę.

No i spójrz, gdzie to Cię doprowadziło. Jesteś w pięknym Budapeszcie na gali MTV.

To cudowne. Jestem szczęśliwa.

Daria Zawiałow na gali MTV EMA 2021 w Budapeszcie
fot. mat. prasowe / Kate Green/MTV/Getty Images for MTV

Syndrom drugiej płyty. Musiałaś słyszeć o tym pojęciu. Pewnie towarzyszyło Ci kilka lat temu przy tworzeniu „Helsinek”.

I przy drugiej i przy trzeciej płycie też (śmiech).

Świetnie poradziłaś sobie z tym zjawiskiem, bo to właśnie drugi album wzniósł Cię na jeszcze wyższy poziom. Za to Twoja trzecia płyta brzmi jak dzieło zrobione totalnie po swojemu. Pojawiły się przecież głosy, że powinnaś zrobić „Helsinki 2”.

Takie komentarze pojawiły się też po wydaniu „A kysz!” (śmiech). Kiedy zaprezentowałam „Nie dobiję się do Ciebie”, czyli pierwszy singiel z „Helsinek”, który był diametralnie inny niż ten poprzedni materiał, ludzie mówili: To nie „Kundel Bury”! To nie „Malinowy Chruśniak”! W naszym kraju panuje takie przekonanie, że najlepiej nie wychodzić za bardzo ze swojej strefy komfortu. Lepiej robić to, co jest sprawdzone. To co jest nowe zawsze początkowo jest przerażające. A ja nie lubię stać w miejscu. Bardzo lubię się rozwijać, ewoluować. Robić na przekór i pod prąd. Po swojemu. Tak jak czuję. Nie po to, żeby komuś zrobić na złość, tylko po prostu, żeby iść w zgodzie ze sobą, a nie myśleć o tym, co ktoś może ode mnie oczekiwać. Jestem osobą, która bardzo szanuje swoją publiczność i swoich słuchaczy, zawsze zastanawiam się, jaką niespodziankę mogę im zafundować, co mogę zrobić, żeby byli zadowoleni, np. z koncertu. Jednak strefę twórczą, kompozytorsko-liryczną pozostawiam tylko sobie i osobie, z którą pracuję.

Nie lubię stać w miejscu. Bardzo lubię się rozwijać, ewoluować. Robić na przekór i pod prąd. Po swojemu. Tak jak czuję. Nie po to, żeby komuś zrobić na złość, tylko po prostu, żeby iść w zgodzie ze sobą

Coraz mocniej angażujesz się w sprawy społeczno-polityczne. To jest ten moment, kiedy artyści nie mogą pozostać już bierni? W swojej twórczości nawiązujesz do tego, co się dzieje obecnie w Polsce. Mówię o utworze „Metropolis” z ostatniej płyty. Czy można nazwać tę piosenkę protest songiem?

W historii polskiej muzyki powstało już tyle wybitnych i legendarnych utworów poruszających tematy społeczno-polityczne, że ciężko mi jest nazywać mój skromny utwór pełnowymiarowym protest songiem. „Metropolis” jest na pewno wyrażeniem moich odczuć. Faktycznie uważam, że pewne granice zostały przekroczone. To, co ja mogę zrobić jako artystka, to po prostu wypowiedzieć się na ten temat poprzez moją muzykę. Wyżyć się lirycznie.

A co chciałabyś, żeby ludzie wyciągnęli z tej piosenki dla siebie?

Swoim słuchaczom zawsze pozostawiam drogę do wolnej interpretacji, więc niech interpretują po swojemu. Każdego z nas dotyka coś innego.

Dokąd więc obecnie zmierza Polska według Ciebie?

Do ruiny (śmiech). A tak na poważnie, ciężko powiedzieć. Zobaczymy, dokąd zmierza nasz piękny kraj. Oby było lepiej.

Daria Zawiałow (ur. 1992) to polska piosenkarka, kompozytorka i autorka tekstów. Występowała w programach: "Od przedszkola do Opola", "Szansa na sukces", "Mam Talent!" i "X Factor". Na swoim koncie ma trzy albumy studyjne: "A kysz!" (2017), "Helsinki" (2019) i "Wojny i noce" (2021). W 2016 roku z utworem "Malinowy chruśniak" otrzymała "Karolinkę", nagrodę im. Anny Jantar na Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Jest laureatką trzech Fryderyków.

Piotr Krajewski
Piotr Krajewski

kontakt: piotr.krajewski@radiozet.pl

Redaktor muzyczny RadioZET.pl i redaktor prowadzący działów Rozrywka, Muzyka, Filmy, Seriale oraz Co, gdzie, kiedy, jak

Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Od lat słucha i pisze. O muzyce znanej i tej mniej znanej. Zbieracz dobrych dźwięków i maniak kina niszowego. Biega od sali do sali na festiwalach filmowych i szuka prawdziwych emocji na koncertach. Fan wszystkiego, co włoskie.