Eurowizja 2018: będzie dyskwalifikacja Izraela? Tego chcą Palestyńczycy!

14.05.2018 15:42

Zwycięstwo Izraela w Eurowizji 2018 budzi ogromne kontrowersje. W sieci pojawia się coraz więcej komentarzy, w których internauci nawołują do dyskwalifikacji Netty Barzilai. Wszystko przez jej zwycięską przemowę. Artystka krzyknęła: „za rok w Jerozolimie”. Nie od dziś wiadomo, że miasto jest przedmiotem konfliktu między Izraelem a Palestyną.

Netta Israel Eurovision 2018 fot. SPLASH / Splash News/EAST NEWS

Eurowizja 2018: Netta z Izraela będzie zdyskwalifikowana?

Mimo że Konkurs Piosenki Eurowizji to widowisko muzyczne, wiele osób uważa, że impreza często angażuje się także w sprawy polityczne, czym wywołuje niemałe kontrowersje w światowych mediach.

Nie inaczej jest w tym roku. Zwycięstwo Netty Barzilai, reprezentantki Izraela, jest szeroko komentowane w sieci.

Wielu internautów uważa, że 25-letnia Netta powinna zostać zdyskwalifikowana za promowanie polityki. Przypomnijmy, że regulamin Konkursu Piosenki Eurowizji zakazuje propagowania spraw politycznych podczas imprezy i w miejscach z nią związanych.

Ogromne poruszenie wywołała zwycięska przemowa Izraelki, która w pewnym momencie krzyknęła: „za rok w Jerozolimie”. Część widzów uznała tę wypowiedź za prowokację i polityczną deklarację.

Dlaczego? Jerozolima jest nieuznawana za stolicę Izraela przez społeczność międzynarodową. Miasto jest przedmiotem konfliktu między Izraelem a Palestyńczykami, a niemal wszystkie placówki dyplomatyczne — w tym ambasady — znajdują się w Tel Awiwie.

Netta udowodniła, że jej muzyka jest częścią izraelskiej propagandy. Zadeklarowała, że następny konkurs będzie w Jerozolimie. Jak to możliwe, że Eurowizja świętuje różnorodność i integrację, kiedy Palestyńczycy giną od strzałów głowę? — czytamy we wpisie jednego z internautów.

Zwycięstwo Izraela w Eurowizji 2018 zbiegło się w czasie z momentem przeniesienia ambasady Stanów Zjednoczonych do Jerozolimy. Kilka miesięcy temu prezydent USA Donald Trump oficjalnie uznał miasto za stolicę Izraela.

Co ciekawe, na długo jeszcze przed rozpoczęciem tegorocznego Konkursu Piosenki Eurowizji Palestyńczycy nawoływali do bojkotu piosenki „Toy”. Przeciwnicy Netty opublikowali m.in. informacje o obowiązkowej służbie wojskowej w izraelskiej armii, którą artystka odbyła w 2014 roku.

Europejska Unia Nadawców, czyli organizator Eurowizji, nie zdecydowała się na razie skomentować całej sytuacji. Nigdy dotąd w historii konkursu nie zdyskwalifikowano zwycięzcy.

WYGRAJ BILETY NA KONCERT TAYLOR SWIFT W LONDYNIE

RadioZET.pl/rt.com/PK

Oceń