Śmierć George'a Michaela. Nowe fakty w sprawie zgonu artysty

05.06.2018 10:41

George Michael zmarł 25 grudnia 2016 roku. Sprawa przyczyny zgonu muzyka znów powraca. W najnowszym dokumencie telewizyjnym na temat jego śmierci pojawiła się nowa opinia lekarzy. Ich zdaniem George Michael mógł zmagać się z tzw. przedłużoną reakcją żałoby, która doprowadziła go do ciężkiego uzależnienia.

George Michael fot. Can Nguyen/Capital Pictures/EAST NEWS

George Michael nie żyje. Nowe fakty w sprawie śmierci

Brytyjskie media żyją nowymi informacjami w sprawie śmierci George’a Michaela. Wszystko przez film dokumentalny „Autopsy: The Last Hours of George Michael”, który miał ostatnio premierę w amerykańskiej telewizji. Dokument zawiera nową opinię lekarzy psychologów na temat zgonu legendarnego muzyka.

Ich zdaniem George Michael nigdy nie poradził sobie ze śmiercią matki i swojego partnera Anselmo Feleppa w latach dziewięćdziesiątych. Nie potrafił pokonać emocjonalnego bólu i ułożyć sobie życia po stracie bliskich osób, co fachowo nazywane jest tzw. przedłużoną reakcją żałoby. Zaburzenie to miało doprowadzić Michaela m.in. do ciężkiego uzależnienia od leków i substancji psychoaktywnych.

Co więcej, według doktora Michaela Huntera, długoletnia samotność spotęgowała poziom stresu u George’a Michaela. Jego organizm wytwarzał nadmierną ilość kortyzolu, która negatywnie wpłynęła na pracę serca i późniejsze choroby narządu.

George Michael zmarł 25 grudnia 2016 roku. Przypomnijmy, że przyczynami śmierci 53-letniego Brytyjczyka były kardiomiopatia rozstrzeniowa, zapalenie mięśnia sercowego i stłuszczenie wątroby.

Nie chcesz przegapić żadnej premiery, teledysku i informacji ze świata muzyki? Dołącz do grupy Siła muzyki na Facebooku

RadioZET.pl/express.co.uk/PK

Oceń